Już prawie lato cz.2

Znowu przerwa… Nie mam już szans na nadrobienie zaległości w publikowaniu w tym sezonie, więc pokazuję nadal chronologicznie – ciąg dalszy widoków z bardzo wczesnego lata, kiedy kwiaty jeszcze nie ucierpiały tak bardzo przez deszcz. Z jednej strony dużo wody i umiarkowane temperatury sprzyjają wzrostowi roślin (chwastów też), z drugiej strony co bardziej delikatne kwiaty na tym cierpią. Wracając do zdjęć: margerytkom mogę wybaczyć przyciąganie mszycy jak magnes, kiedy kwitną, są naprawdę śliczne. A na zdjęciu poniżej dowód na to, że jednak nie pomyliłam się tak bardzo z nazwą działki🙂 Na jednej części faktycznie rosną poziomki, ale na drugiej są truskawki.

Read More

Najpiękniejsza pora roku

Zdjęcia trochę opóźnione, bo chwilę zajęła mi obróbka, ale mimo wszystko tegoroczne, wiosenne, majowe. Plany ogrodnicze tej wiosny niestety w większej części pokrzyżowała pogoda oraz zdrowie, dopiero niedawno zaczęłam nadrabiać. Sporo nasion roślin jednorocznych nie wysiałam, ale patrząc na to, jak wschodzą te, które trafiły do ziemi może to i lepiej, zimny, deszczowy kwiecień nie zrobił dobrze siewkom. Co nieco wysieję jeszcze w najbliższych dniach, a resztę nasion przetrzymam do przyszłego roku – nie ma gwarancji, że wykiełkują, ale wolę zaryzykować.

Read More

Jeszcze trochę wiosny cz.2

Już coś zaczyna się dziać, już pojawiają się pierwsze plamy koloru… Ale niestety, nie w mojej okolicy. Tam, gdzie do końca zimy leżał śnieg, ziemia po wchłonięciu wody już się budzi, widać pierwsze zielone kiełki, a nawet kwiaty. Tutaj cały śnieg zniknął na początku lutego, wielkie kałuże wody następnego dnia ściął mróz i wszystko zamarzło na kość. Kila dni temu zniknęło wszechobecne błoto, ale wszystko jest zimne, skostniałe. Inaczej niż w poprzednich latach, wiosna przyjdzie nieco później niż w innych rejonach kraju.

Read More

Czerwcowe wspomnienia

Czy odliczacie już czas do wiosny? Ja liczę dni do 15 marca – pierwszego dnia, kiedy autobus znów zacznie dojeżdżać do samego ogrodu działkowego. Jeszcze 61 dni na planowanie, kupowanie, czytanie oraz… ćwiczenia, by nabrać kondycji fizycznej. Okazało się, że działka jest najlepszym motywatorem do regularnej gimnastyki. Chociaż pierwsze 2 tygodnie były ciężkie i z przerwami, to teraz nie wyobrażam sobie dnia bez ćwiczeń. Tylko tęskno za ruchem na świeżym powietrzu, za ciepłem i kolorami…

Read More

Początek

A więc stało się – po 3 latach na forach ogrodniczych, oglądania, podziwiania i narzekania na ciasne parapety to było do przewidzenia… Już w zeszłym roku podjęłam nieśmiałe poszukiwania, ale stan zdrowia nie pozwolił. Teraz jest lepiej, więc nie ma zmiłuj, szukamy dalej! I w końcu jest . Ten ideał, ten kawałek ziemi, który przyciągał jak magnes. Od wczoraj jestem właścicielką (a właściwie dzierżawcą) 600m2 trawy i drzewek, czyli 2 połączonych działek rekreacyjnych. W poszukiwaniu działki obeszłam chyba wszystkie ogrody znajdujące się w sensownej odległości; w większości działkę mogłabym tylko od kogoś odkupić. Nie o to chodziło. W końcu dotarłam do ogrodu położonego nieco dalej i to był strzał w dziesiątkę. Wolnych działek było sporo, większość w opłakanym stanie: rozpadające się, pełne śmieci altany, porośnięte trawą górki ziemi, kłębowiska drzew i krzewów. Dwie z nich wyglądały jednak inaczej, w miarę równo, sporo drzewek owocowych różnej wielkości, trochę słońca, trochę cienia… I tylko jedna podstawowa wada: brak altany. Jednak wszystkie altany na wolnych działkach nie nadawały się kompletnie do niczego, taką z altaną mogłabym jedynie odkupić. Poza tym coś mnie ciągnęło do tego miejsca, nie mogłam przestać o nim myśleć. Tak oto nie mam altany, wiedzy i za wiele pieniędzy, ale za to mnóstwo chęci. I nie pamiętam kiedy byłam tak szczęśliwa:) A czemu truskawkowa działka? Wczoraj byłam na pierwszej dokładniejszej „inspekcji włości” i zaskoczenie – wszędzie rosną truskawki! Zauważyłam je poprzednim razem, ale na innych opuszczonych działkach też były… w niektórych miejscach. Tutaj objęły cały teren w posiadanie. W trawniku – truskawki, pod drzewami – truskawki, na słońcu – truskawki, w najgłębszym cieniu – truskawki. Sporo też było szczawiu (kwaśna ziemia?) ale nazwa „truskawkowo-szczawiowa działka” to już przesada;) Zacznę od „przeglądu włości” – te wszystkie zdjęcia robiłam stojąc w alejce – na lewo od tego krzaka na pierwszym planie jest granica działki:

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook