W sierpniu cz.3

Letnie kwiaty w kolorach ognia

Ciąg dalszy sierpniowych zdjęć a jednocześnie koniec serii. Późnoletnia działka zażółciła się od małych, wesołych słoneczek rudbekii i jeszcze mniejszych, jaśniejszych kwiatuszków dziewanny. Jedne i drugie miały mnóstwo wielbicieli, chociaż udało mi się uwiecznić tylko jednego, na pierwszym zdjęciu. Nieco żywsze barwy prezentowały nagietki, nasturcja i miłek letni, chociaż ten ostatni w bardzo małym rozmiarze. Pomarańczowe nagietki były pełne, a więc zgodne z takimi, jakie wysyłam wiosną, natomiast żółte, których dzisiaj nie pokazuję, musiały być samosiejkami zeszłorocznych roślin. Przez cały pierwszy sezon widziałam tylko jednego żółtego nagietka, jednak podejrzewam, że ktoś jeszcze je hodował. W przyszłości te pożyteczne rośliny zapewne będą wędrować między rabatami kwiatowymi i w warzywniku, podobnie zresztą jak nie jeden inny gatunek. Do takich wędrowniczków już należy dziewanna, która zresztą pojawiła się sama. Na początku nie mogłam rozgryźć czym są te duże, szarawe, miękko owłosione liście.  Dopiero kiedy pojawił się pęd kwiatowy wiedziałam, kto zacz. Miłek również produkuje mnóstwo nasion i chociaż woli nieco bardziej zasadowe gleby, to jak każda roślina uważana za „chwast” świetnie daję sobie radę również na kwaśnych. Tym razem zebrałam jego nasionka na przyszły rok, ponieważ w miejscu gdzie rósł ziemia została uprawiona glebogryzarką. Jedynie nasturcja zależy całkowicie od ludzi, jej nasiona nie są w stanie przetrwać zimy w glebie.

Read More

Wszystkie kolory lata cz.2

Lato na działce

Zielony i pomarańczowy zawsze będą kojarzyć mi się z pierwszym latem na działce, gorącym, suchym i słonecznym. Zieleń nie tak intensywna jak rok później, ale za to pomarańcz jeszcze żywszy, jeszcze głębszy. Było też trochę innych barw: biel, fiolet, żółć, róż… Kwiatów malutko, trochę nachyłków, groszku szerokolistnego, aksamitek i nagietków. Niektóre rośliny jednoroczne już nie wróciły w tym roku, np. dzwonki irlandzkie. Z posadzonych wtedy chryzantem przeżyły tylko dwie, bordowa i żółta, różowy krwawnik został chyba przez pomyłkę wypielony… To ciągle przetrwanie najsilniejszych, przy ubogiej ziemi nie mogę sobie pozwolić na delikatne rośliny.

Tego lata uwieczniłam też pierwsze plony – ogórki, czereśnie, wiśnie, brzoskwinie, śliwki, jabłka… Podobno drzewa owocowe najpiękniejsze są wiosną i jesienią, a latem dość nieciekawe. Mimo wszystko nawet niedojrzałe śliwki miały swój urok, jeśli nie kolor, to ciekawą formę. Większość z tych owoców była robaczywa, ale chociaż oko się cieszyło z ich widoku;)

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook