Mali mieszkańcy cz.4

Letnie owady

Nadal zdjęcia letnie, jednak dzisiaj cofamy się w czasie do sezonu 2016. Ten post bardzo dużo długo leżał w archiwum, w pierwszym roku istnienia bloga publikowałam rzadziej, zdarzały mi się również dłuższe przerwy. Poza tym, przy małej ilości kwiatów, nie chciałam ciągle powtarzać tych samych widoków. Teraz, w środku zimy, jaka by ona nie była, słoneczne barwy będą w sam raz. Większość dzisiejszych zdjęć zrobiłam na truskawkowej, jedynie dwa środkowe powstały przed bramą ogrodu. Wiosna i lato 2016 to był dobry czas dla owadów. Widywałam ich wtedy dużo więcej niż podczas ostatniego lata, w związku z tym powstało sporo właśnie takich ujęć. Wyglądają one nieco inaczej niż makro które robię obecnie. Powody są dwa: po pierwsze, używałam wtedy autofokusa, po drugie, wszystkie są zrobione kitowym obiektywem, natomiast teraz fotografuję teleobiektywem. Te starsze zdjęcia mają większą głębię ostrości oraz szerszy plan, dużo ważniejsze jest tło w które owad jest niejako „wkomponowany”. Nie chciałam zbyt mocno kadrować tych ujęć, dlatego staram się je robić w taki, a nie inny sposób. Pokazać raczej spójną całość, niż na siłę wycinać jeden obiekt. Czy ktoś uważa to za błąd, czy też nie, to rzecz dyskusyjna, podobnie jak fakt, że zazwyczaj umieszczam modela na środku obrazu.

Read More

Powrót wiosny cz.2

Wiosna na działce i w ogrodzie

Kolejne wiosenne widoki z działki – na początek wszędobylska rogownica. Ta wytrzymała, dość ekspansywna roślina wygląda zjawiskowo gdy kwitnie, zwłaszcza w dużych ilościach. Mała kępka z dzisiejszych zdjęć przeszła przez płot od sąsiada, ale mam też całkowicie „własne” zbiorowiska. Na pewno dostanie miejsce na Truskawkowej, ale muszę jej pilnować, łatwo zagłusza inne rośliny. Następnie kolejne białości – oczka w trawie, czyli kwiaty poziomek i stokrotka. Stokrotek pierwotnie na działce nie było wcale, pojawiły się dopiero po kilkukrotnym koszeniu. Nadal jest ich mało, zdecydowanie wolą krótkie, miejskie trawniki. W przeciwieństwie do fiołków polnych, które upodobały sobie szczególnie warzywnik. Dalej przegląd kwitnień – floks szydlasty od sąsiadki, kupiona na targu skalnica, jeden z goździków i aksamitki. Na koniec motyl który podobnie jak fiołki, upodobał sobie warzywnik i bronił dzielnie swojej miejscówki przed większymi pobratymcami.

Read More

Powrót wiosny cz.1

Zapach wiosny

Zachowując chronologię kontynuujemy podróż w czasie. Jest środek wiosny, już po najgorszych, kwietniowych ulewach, chociaż nadal opady są regularne. Młode rośliny pysznią się intensywną zielenią, wiele z nich kwitnie. Przymrozki niestety zniszczyły kwiaty czereśni i wiśni, ale jabłonie mają się dobrze. Ich kwitnienie właśnie się kończy, niektóre już nawet skończyły spektakl. Pojawiają się pierwsze „dmuchawce” mniszków, chodzę po działce i delikatnie je usuwam, tak by nasiona się nie oderwały. Pomiędzy źdźbłami traw patrzą na mnie białe oczka, czyli kwiaty truskawek i poziomek. Cała działka gra i buczy życiem, chociaż owadów widuję mniej niż rok temu. Zawsze znajdzie się jednak chętny do pozowania, jak ten odpoczywający motyl.

Read More

Czas motyli cz.3

Motyli taniec na kwiatach rudbekii

Kiedy piszę te słowa, jesienne słonko nieśmiało przebija się przez chmury, na chwilę rozświetlając listopadową szarość. Jest zimno, dni są krótkie, łyse drzewa nie zdobią już krajobrazu… Chyba właśnie po to potrzebujemy świąt zimą, aby było na co czekać i by jakoś skrócić ten czas. Przyroda śpi, przygotowania do kolejnego sezonu ogrodniczego jeszcze się nie zaczęły, pozostają tylko wspominki.

Kolejne zdjęcia z pierwszego roku na działce, okazało się że oprócz kilku załadowanych postów, mam też inne na dysku. Czy je opublikuję? Nie wiem, może dla urozmaicenia… Chronologię i tak diabli biorą przez zimową przerwę, chodzi jedynie o ilość potrzebnych postów. Nawet publikując co drugi dzień muszę robić selekcję, nie chcę też jednorazowego zalewu obrazów.

Motyli taniec na kwiatach rudbekii sfotografowałam w środku lata, kiedy ich kwitnienie dopiero się zaczęło. W pochmurny dzień owadów było mnóstwo, jednak brak teleobiektywu utrudniał zadanie. Musiałam dużo bardziej zbliżyć się do nich i niedoszli modele najczęściej uciekali:/

Patrząc wstecz widzę, że letnie i wiosenne zdjęcia motyli są na blogu dużo rzadsze niż jesienne. Trochę pewnie zawinił brak odpowiednich kwiatów na Truskawkowej, gdy się pojawią, skrzydlaci goście podążą. Rok temu wabiły je fermentujące śliwki których teraz zabrakło, zawsze można jednak liczyć na marcinki. Jak tylko dostatecznie uprawię grunt koło domku posadzę tam budleję, może motyli krzew stanie na wysokości zadania:)

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook