Działka w drugiej połowie maja

Dzisiejszy post publikuję z opóźnieniem – chcąc jak najszybciej obrobić zdjęcia znów nadwyręrzyłam nadgarstki. Dziś pierwszy z „poglądowych” postów złożonych ze zdjęć z kilku dni. Znowu pokazuję widoki z działki z pewnym opóźnieniem, jednak w tej sytuacji jest to nie do uniknięcia. Część roślin już pokazywałam, tak jak szafirki armeńskie czy kwitnące żurawki, większość jednak gości na blogu pierwszy raz. W tym roku zakwitła już większość znalezionych na śmietnikach irysów, okazało się że oprócz żółtych oraz kremowych mam też ciemnofioletowe oraz bordowe, które zakwitły na samym końcu – pokażę je następnym razem. Po raz pierwszy zakwitł również przeniesiony śniadek, natomiast już kolejny rok cieszą swoim widokiem duże kępy złocieni oraz różowych łubinów. W tym roku wyjątkowo obrodziły czereśnie, prawdopodobnie przez brak przymrozków oraz fakt, że w poprzednim sezonie praktycznie nie było owoców. Również porzeczki bardziej się postarały, a orzech włoski po wycięciu zbyt ciasno posadzonych drzew dookoła ma się zdecydowanie lepiej. Na końcu pierwszy z wielu miłków letnich oraz kilka widoków z rabatki przed domkiem, m.in. samosiejka aksamitki.