Wspomnienia cz.3

Kontynuujemy wspominki z sezonu 2017 – dzisiaj zdjęcia z początku czerwca. Tamten miesiąc był bardzo typowy pod względem pogody, w przeciwieństwie do kolejnych. Upały przyszły szybko, a wraz z nimi susza. Musiałam jeździć na działkę prawie codziennie podlewać rośliny, przez ponad 2 tygodnie nie spadła ani kropla deszczu. Chmury burzowe popołudniami zbierały się bardzo często, ale jak na złość zawsze omijały miasto, skręcając lub wręcz rozstępując się tuż przed nim. Brzmi to dziwnie, jednak nie raz miałam okazję obserwować ten fenomen, powtarzający się regularnie już od wielu lat.

Read More

Wspomnienia cz.2

Wspomnień z wiosny 2017 roku ciąg dalszy, tym razem wyłącznie majowe zdjęcia. Zanim nastąpiło wyjątkowo wilgotne lato maj pysznił się przepiękną pogodą, a czerwiec przyniósł 2 tygodnie nieprzerwanych upałów. Dopiero lipiec był bardziej zmienny, ale pomiędzy jednym deszczem a drugim często przebijało się słońce. W efekcie jeszcze we wrześniu ogrody i parki przypominały tropikalną dżunglę, bujną, zieloną i kwitnącą jak nigdy o tej porze.

Read More

Rozpoznawanie objawów cz.4 kwiaty i rośliny ozdobne

Read More

Majowy przegląd cz.4

Już prawie lato

Dzisiaj ostatnie majowe zdjęcia, z dwóch ostatnich dni tego miesiąca. Ligustr rozkwitł na dobre i wabił swym dziwnym zapachem całe masy owadów, głównie pszczół i motyli. Dzięki temu miałam dobrą okazję do zdjęć makro, owady zajęte kwiatami są najlepszymi modelami. Same kwiaty ligustru też są bardzo fotogeniczne, przypominają trochę bez lilak w miniaturze.

Irysy nadal kwitły, ale te które zaczęły jako pierwsze, żółte i kremowe, powoli kończyły działalność. Ich miejsce zajęły fioletowe kosaćce zabrane z opuszczonej działki – długo nie wiedziałam czym są, potrzebowały roku na regenerację nim zakwitły.

Apogeum kwitnienia osiągnęły maki, na rabacie dołączyły do nich inne letnie kwiaty – ostróżki jednoroczne. Pokaz zaczęła też niezawodna zielona żurawka, choć wiotkie pędy bardzo często zwisały w poziomie nad ścieżką. Fioletowe orliki w końcu pokazały na co je stać, niemal wszystkie zakwitły. Prawdą okazała się rada, aby przesadzać tylko młode rośliny, największy egzemplarz nie przetrwał przeprowadzki. Za to nawet kilkucentymetrowe maleństwa miały się świetnie – ciekawe czy zakwitną kolejnej wiosny?

Read More

Majowy przegląd cz.3

Jeszcze więcej wiosny

Późnowiosennych widoków ciąg dalszy. Każdego kolejnego dnia działka zmieniała swoje oblicze. Maki jednoroczne rozkwitły już w najlepsze, podobnie jak posadzona niedawno szałwia. Ostatnie irysy pokazały swe kolory, inne osiągnęły apogeum kwitnienia. Różowością w dwóch odcieniach pysznił się łubin, głęboki fiolet zaczynał nieśmiało pokazywać orlik. Kanna na razie rosła w liście, jej czas miał dopiero nadejść. Było kolorowo, słonecznie, upalnie i niestety bardzo sucho. Przyjeżdżam na działkę niemal codziennie aby podlać rośliny, a jak na złość studnia często pokazywała dno… W przyszłości prawdopodobnie trzeba będzie wykopać drugą, pogłębienie tej jest nieopłacalne. Bez wody ani rusz, skoro natura nie chce pomóc, trzeba sobie radzić w inny sposób…

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook