Wspomnienia cz.4

Dzisiaj ostatni na razie post wspomnieniowy – przechodzimy do zdjęć z lipca 2017. Jak pisałam już wcześniej, dzięki częstym opadom tamto lato było wyjątkowo bujne i kwitnące. Rośliny rosły jak szalone, przez całe lato zachowując żywą, niezmęczoną zieleń. Korzystały na tym owady, bo kwiatów było bez liku – i to nie tylko te zapylające. Właśnie wtedy w fotografii przeszłam całkowicie na tryb manualny, i nie żałuję, dało mi to dużo większą kontrolę nad końcowym wyglądem zdjęć.

Read More

Czerwcowy przegląd cz.1

Ostatnie tegoroczne zdjęcia

Ostatnie tegoroczne zdjęcia zrobiłam na Truskawkowej mniej więcej w połowie czerwca. Dzisiejsze są trochę wcześniejsze, z początku miesiąca. Mimo kalendarzowej wiosny letnie temperatury panowały już bardzo długo. Susza coraz mocniej dawała się we znaki i tylko ostatnie wiosenne kwiaty wskazywały jaką naprawdę mamy porę roku.

Typowo letnich kwitnień było coraz więcej – firletki, nachyłki, nagietki, liliowce, a nawet pierwsze rudbekie. Pokazywały się pierwsze malutkie słoneczka aksamitek wąskolistnych, pęczniały pąki funkii. Z licznych kwiatów cieszyły się owady, zdołałam nawet uwiecznić kilka motyli. Na deser można było sobie skubnąć dojrzałą truskawkę, pierwszy plon z posadzonych jesienią krzaczków.

Read More

Nowy sposób cz.1

Tytuł dzisiejszego posta nie odnosi się bynajmniej do jakichś szczególnych zmian na działce (chociaż one zachodzą cały czas), ale do zmiany sposobu fotografowania. Mówiąc krótko: miałam serdecznie dość bardzo opornego autofokusa w teleobiektywie, zwłaszcza po dwóch szczególnie nieudanych sesjach w wietrzne dni, kiedy odpadło mi 2/3 zdjęć. Aparat uparcie dobierał w trybie wyboru przysłony za długi czas naświetlania, nawet kiedy zdjęcia wychodziły zbyt jasne i w rezultacie wszystko było rozmazane. Postanowiłam więc spróbować trybu manualnego, chociaż trochę bałam się o ostrość ujęć – zupełnie niepotrzebnie.

Read More

Ostatnie w tym roku

Zdjęcia już wspomnieniowe, bo po ostatnich przymrozkach nie uchowało się prawie nic kwitnącego. Przez najbliższe 4 miesiące kwiaty zobaczymy tylko na parapecie lub w kwiaciarni, chyba jedynie jakaś uparta stokrotka w osłoniętym miejscu może się pokazać nawet w styczniu… Pomarańczowe nagietki kwitły do końca, o dziwo pokazał się jeden jedyny żółty kwiat, tak przekornie dopiero w ostatnim pokoleniu. W przyszłym roku na pewno zobaczymy takie same nagietki, ale mam nadzieję również na żółte, choć nigdy nie wiadomo co wyrośnie z zebranych nasion.

Read More

Lato w pełni cz.2

Jeszcze sporo roślin mam do pokazania… Niby działkę mam od niedawna, a już się ich trochę zgromadziło, a te, które są nieustannie się zmieniają. Przez ostatnie kilka dni padało, więc przy kolejnej wizycie na pewno będzie co oglądać i fotografować. W końcu udało mi się zidentyfikować roślinę która w pewnych miejscach stworzyła prawdziwe zarośla: to groszek szerokolistny. Ładny, ale niesamowicie ekspansywny, a do tego ma bardzo mocne, grube korzenie. Ta roślina jest jak lodowiec – na górze sporo, ale większość masy pod spodem. Jej różowe kwiaty wabią głównie pszczoły i trzmiele.

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook