Wspomnienia cz.2

Wspomnień z wiosny 2017 roku ciąg dalszy, tym razem wyłącznie majowe zdjęcia. Zanim nastąpiło wyjątkowo wilgotne lato maj pysznił się przepiękną pogodą, a czerwiec przyniósł 2 tygodnie nieprzerwanych upałów. Dopiero lipiec był bardziej zmienny, ale pomiędzy jednym deszczem a drugim często przebijało się słońce. W efekcie jeszcze we wrześniu ogrody i parki przypominały tropikalną dżunglę, bujną, zieloną i kwitnącą jak nigdy o tej porze.

Read More

Choroby i szkodniki cz.4 kwiaty i rośliny ozdobne

Read More

Rozpoznawanie objawów cz.4 kwiaty i rośliny ozdobne

Read More

Powrót lata cz.2

Letnie kolory

Powrotu lata 2017 ciąg dalszy. Dzisiaj znów widoki pomieszane, zarówno z Truskawkowej Działki, jak i podpatrzone po drodze. Na pierwszym zdjęciu goździki kropkowane które objęły w posiadanie spory fragment zaniedbanej działki. Prawdopodobnie zostały kiedyś tam wysiane i od tego czasu co roku sieją się same. Dalej dzwonki oraz ostróżka sfotografowane tuż przy bramie ogrodu – te kwiaty już mam na Truskawkowej, ale dzwonki kwitły bardzo słabo, a ostróżkę dostałam dopiero jesienią. Za nimi roślinka, której nie potrafię zidentyfikować po tym jednym ujęciu, zachwycała kolorami dość nietypowymi jak na początek lata. Na końcu widoki już z Truskawkowej: kwitnący rozchodnik w promieniach popołudniowego słońca.

Read More

Pierwsze motyle

Podobnie jak w roku poprzednim, tej wiosny widzę niewiele motyli. Dopiero dzisiaj mogę pokazać dwa pierwsze które udało mi się sfotografować podczas dwóch ostatnich wizyt. Zresztą wszystkie dzisiejsze zdjęcia pochodzą z dwóch wizyt, chwilowo nie mam za wiele do pokazania. W miejscach gdzie ostatniej jesieni wysiałam poplon pojawiły się pojedyncze żółte kwiatki – to gorczyca, niektóre nasionka musiały przezimować i obudzić się dopiero teraz. Irysy były nadal w pąkach, być może pierwsze z nich, jak ten na zdjęciu już kwitną. Malutka sałata z ciekawymi plamiatymi listkami tuż po wypieleniu – źdźbła na zdjęciu to ściółka w międzyrzędziach. Próbowałam ściółkowania już w zeszłym roku, ale nie przyłożyłam się do niego należycie. Pod koniec sezonu opiszę jak mi poszło tym razem, podobnie jak planuję opisać doświadczenia z rozsadą. Dalej hosta miniaturowa, która liście nadal ma malutkie, ale pięknie rozrasta się wszerz oraz „rodzimy” rozchodnik przesadzony z innego miejsca działki. Na koniec wszędobylska rogownica – myślałam, że zniknęła, a tu proszę – oraz pączkujące goździki.

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook