Kwitnąco do samego końca cz.2

Nieubłaganie zbliża się pora, kiedy dostanie się na Truskawkową Działkę będzie bardzo utrudnione, podczas złej pogody praktycznie niemożliwe. Od 15 listopada do 15 marca autobus którego ostatnim przystankiem były ogródki działkowe nie będzie tam jeździł. Kurs zostanie skrócony o jeden przystanek, co oznacza 3 kilometrowy spacer tylko w jedną stronę. Nie oznacza to jednak, że nie odwiedzę działki aż do wiosny, przynajmniej raz w styczniu muszę się tam wybrać i pobielić drzewa. Nie znaczy to też, że blog zapadnie w sen zimowy, mam dość zdjęć na te 4 miesiące. Dodatkowo nadal planuję pisać posty o ogrodnictwie jako takim, chociaż zbyt dużo innych zajęć na razie nie pozwala mi uporządkować materiałów. A w czasie zimowych wizyt na pewno będę miała ze sobą aparat, jestem bardzo ciekawa jak się będzie prezentować działka zimą.

Czas zacząć robić posty wspomnieniowe, mam mnóstwo zdjęć z całego sezonu. Dzisiaj początek września, kiedy wydawało się, że lato nie będzie miało końca. Nadal upalnie, również noce były bardzo ciepłe, jedynie wyraźnie już krótszy dzień wskazywał zbliżającą się zmianę. Owady były coraz bardziej aktywne, aż do apogeum pod koniec miesiąca, tuż przed deszczami trwającymi do dziś. Na pierwszym zdjęciu – kwitnące w najlepsze rudbekie jak widać wabiły nie tylko motyle – ten gość, w przeciwieństwie do swoich małych, brązowych krewnych był bardzo cierpliwym modelem, nic sobie nie robił z aparatu.

Jedna z pierwszych stokrotek na działce – na początku nie było ich wcale, dopiero po kilkakrotnym koszeniu pojawiły się pojedyncze białe łebki. W przyszłości marzy mi się trawnik pełen stokrotek, jeśli będzie trzeba, to je nawet zasadzę:) A bardziej osłoniętych miejscach fiołki wonne, które od kilku lat podbijają szturmem miejskie trawniki, wiosną tworząc fioletowe dywany…

Read More

Lato w pełni

Na działce wszystko rośnie jak oszalałe, coraz więcej z posadzonych/wysianych roślin kwitnie. Nie zawsze mam czas zrobić zdjęcia, kawałek po kawałku oczyszczamy całą rodziną teren, odchwaszczamy, przekopujemy i wyrównujemy. Długo to wszystko potrwa, ale uznaliśmy że wypożyczenie glebogryzarki jest raczej kiepskim pomysłem, najpierw i tak trzeba odchwaścić, a przekopanie potem nie zajmuje już tak wiele czasu. Przy całym ogromie pracy staram się jednak znaleźć choć chwilę na podziwianie i dokumentowanie zmian jakie zachodzą wśród roślin. Inkarvilla nadal kwitnie, pojedynczym kwiatkiem, ale jednak:)

Read More

Sadzimy

Czas niepowstrzymanie prze do przodu. Kawałek po kawałku, wydzieram chwastom od lat nie uprawianą ziemię, oczyszczam, pielę, przekopuję, nawożę, a w końcu sadzę. Na razie roślin jest malutko, a to kilka kupione na bazarku, a to wysiane z nasion. Niedługo przesadzę też stałych bywalców, głównie irysy, firletkę, paprocie oraz kilka roślin których jeszcze nie zidentyfikowałam. Dzisiaj znalazłam na stercie śmieci kłącza irysów, nachyłki i goździki, wszystkie oczywiście przygarnęłam i zasadziłam – powoli puste miejsca się zapełniają:) Powyżej pierwsza grządka na działce, w chwili obecnej irysów jest jeszcze więcej. Poniżej kolejne znalezisko – szparagi. Sporo ich jest, ale niesamowicie trudno je sfotografować:

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook