Najpiękniejsza pora roku

Zdjęcia trochę opóźnione, bo chwilę zajęła mi obróbka, ale mimo wszystko tegoroczne, wiosenne, majowe. Plany ogrodnicze tej wiosny niestety w większej części pokrzyżowała pogoda oraz zdrowie, dopiero niedawno zaczęłam nadrabiać. Sporo nasion roślin jednorocznych nie wysiałam, ale patrząc na to, jak wschodzą te, które trafiły do ziemi może to i lepiej, zimny, deszczowy kwiecień nie zrobił dobrze siewkom. Co nieco wysieję jeszcze w najbliższych dniach, a resztę nasion przetrzymam do przyszłego roku – nie ma gwarancji, że wykiełkują, ale wolę zaryzykować.

Read More

Mali mieszkańcy cz.2

W tym roku też były, chociaż zdecydowanie w mniejszej ilości, zapewne przez pogodę – małe żywe klejnociki, niestety nie zapisałam ich nazwy po zidentyfikowaniu, więc pozostają bezimienne:/ (edit: to kruszczyca złotawka). W czasie kiedy będę obrabiać najnowsze zdjęcia roślin oraz pisać kalendarium czerwcowe, zapraszam do podziwiania kolejnej porcji małych mieszkańców działki.

Read More

Maj

Troszkę oszukuję… Zdjęcia są zeszłoroczne, słońca nie ma, a rzepak dopiero zaczyna kwitnąć. Chwilowo brakuje mi postów, nie mam zarówno aktualnych zdjęć, jak i skończonych opracowań ogrodniczych, na pierwsze zabrakło pogody, na drugie czasu. Za to zostało kilka wiosenno-letnich z zeszłego roku, nie chciałam powtarzać tematów, ale i wyrzucać do kosza gotowych postów. Więc trochę żółtości na dzisiaj, a ja wracam do zastanawiania się, czy zrobię takie zdjęcia również w tym roku?

Read More

Czas wysiewów

Witam po przerwie – kto czyta również mojego drugiego bloga ten wie, że dopadła mnie grypa, a potem święta wielkanocne. Nawet gdybym mogła jechać na działkę, pogoda przez ostatnie 2 tygodnie nie dopisywała, było i nadal jest chłodno i deszczowo. Całe szczęście nie było przymrozków, ani opadów śniegu, tylko raz pojawił się zmarznięty deszcz. Dzisiaj mam więc dla Was zdjęcia z przedostatniej wizyty, zrobione zaraz po pierwszych wysiewach warzyw i kwiatów.

Read More

Wiosnówka pospolita

To białe maleństwo dosłownie 2 dni wcześniej miałam okazję oglądać na blogu AnikaIC „Chwile zaChwycone” a zaraz potem spotkałam je na żywo i to w ogromnych ilościach. Pierwsze kwiatuszki zauważyłam jeszcze przed bramą ogrodu (ostatnie 2 zdjęcia), ale nie było ich dużo i nie za bardzo wyróżniały się z tła. Potem jednak widziałam więcej i więcej… Rosły na ścieżce, cały czas z jednej strony, niemal bez przerwy przez 600m. Kiedy zdecydowałam się skręcić w drugą alejkę napotkałam dywan wiosnówki o wymiarach 3x3m, szczelnie zarośnięty wyłącznie przez tę roślinkę. W zeszłym roku nie wiedziałam o jej istnieniu, bo w ogrodzie byłam dopiero pod koniec kwietnia, kiedy po maleńkich kwiatuszkach nie było śladu. Tym większa niespodzianka teraz:)

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook