Wiosnówka pospolita

To białe maleństwo dosłownie 2 dni wcześniej miałam okazję oglądać na blogu AnikaIC „Chwile zaChwycoone” a zaraz potem spotkałam je na żywo i to w ogromnych ilościach. Pierwsze kwiatuszki zauważyłam jeszcze przed bramą ogrodu (ostatnie 2 zdjęcia), ale nie było ich dużo i nie za bardzo wyróżniały się z tła. Potem jednak widziałam więcej i więcej… Rosły na ścieżce, cały czas z jednej strony, niemal bez przerwy przez 600m. Kiedy zdecydowałam się skręcić w drugą alejkę napotkałam dywan wiosnówki o wymiarach 3x3m, szczelnie zarośnięty wyłącznie przez tę roślinkę. W zeszłym roku nie wiedziałam o jej istnieniu, bo w ogrodzie byłam dopiero pod koniec kwietnia, kiedy po maleńkich kwiatuszkach nie było śladu. Tym większa niespodzianka teraz:)

Read More

Wiosna cz.2

Wiosna z dnia na dzień zmienia teraz świat dookoła, coraz szybciej i szybciej. Te zdjęcia już są trochę nieaktualne, wszystko zdążyło podrosnąć, trochę mocniej się zazielenić, może nawet zakwitnąć. Jest teraz tyle do zrobienia, tyle do zobaczenia. Trudno wszystko ogarnąć, więc pędzę, bez wytchnienia, nie tylko na działce. Jednak za cały wysiłek dostanę plony, kwiaty latem i zdjęcia na długie zimowe miesiące, kiedy słońce i kolory będą tylko wspomnieniem.

Read More

Wiosna

Nareszcie przyszła! Wiosna, wiosna w mieście i w ogrodzie, z pąkami, kwiatami, owadami i zielonymi listkami. Nareszcie można ruszyć do pracy, sadzić, siać, kopać, pielić, przycinać i oczyszczać. Piękna, słoneczna pogoda wręcz woła o wyjście na zewnątrz, wilgotna ziemia jest idealna do wszelkich prac, niebieskie niebo zachęca do fotografowania.

Read More

Zaczynamy sezon!

Nareszcie! Pierwszy wyjazd na działkę, o dzień opóźniony, bo pogoda nie dopisała. Za bramą ogrodu przywitał mnie znajomy widok bardzo długiej alejki, nadal w brązach i przytłumionych zieleniach. Wiosna przychodzi bardzo nieśmiało, jednak po dotarciu na działkę wyróżniała się maleńka plamka koloru – pojedynczy krokus.

Read More

Jeszcze trochę wiosny cz.2

Już coś zaczyna się dziać, już pojawiają się pierwsze plamy koloru… Ale niestety, nie w mojej okolicy. Tam, gdzie do końca zimy leżał śnieg, ziemia po wchłonięciu wody już się budzi, widać pierwsze zielone kiełki, a nawet kwiaty. Tutaj cały śnieg zniknął na początku lutego, wielkie kałuże wody następnego dnia ściął mróz i wszystko zamarzło na kość. Kila dni temu zniknęło wszechobecne błoto, ale wszystko jest zimne, skostniałe. Inaczej niż w poprzednich latach, wiosna przyjdzie nieco później niż w innych rejonach kraju.

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook