Powrót wiosny cz.3

Wiosenne kwiaty

Zima zbliża się wielkimi krokami, a co za tym idzie, również święta i najkrótszy dzień w roku. A potem z każdym dniem światła zacznie przybywać, będzie coraz bliżej i bliżej wiosny. Co prawda pierwszy śnieg witamy z radością, ale w lutym będziemy mieli go serdecznie dość… Marzec to zawsze loteria, ale możemy żyć nadzieją, chociaż nie zawsze się ona spełnia. Potem będzie już tylko lepiej (i cieplej) aż doczekamy się takich widoków na żywo.

Różową azalię spotkałam po drodze na działkę, rośnie sobie koło dziury w żywopłocie robiącej za furtkę. Dzięki temu, choć „z doskoku” mogłam sfotografować ją z naprawdę bliska. Dalsze widoki to już Truskawkowa, pierwsza kwitnąca werbena niedługo po posadzeniu na rabatce przed domkiem. Po pewnym czasie dołączyła do niej fioletowa, a na końcu czerwona, jednak ta kwitła najbardziej obficie. Pierwsze kwiaty jastruna wyglądały świetnie na tle rogownicy, z małych, zabiedzonych roślinek zrobiły się ładne kępki. Za jastrunem niezapominajka-samosiejka w słonecznej kompozycji z jaskrem. Wyglądały razem tak ładnie, że nie miałam serca wyrywać chwaściora, rósł sobie przez cały sezon… Na koniec niewinnie wyglądający kwiatuszek bluszczyku kurdybanka i nieistniejący już, porządnie omszały pniak.

Read More

Powrót wiosny cz.2

Wiosna na działce i w ogrodzie

Kolejne wiosenne widoki z działki – na początek wszędobylska rogownica. Ta wytrzymała, dość ekspansywna roślina wygląda zjawiskowo gdy kwitnie, zwłaszcza w dużych ilościach. Mała kępka z dzisiejszych zdjęć przeszła przez płot od sąsiada, ale mam też całkowicie „własne” zbiorowiska. Na pewno dostanie miejsce na Truskawkowej, ale muszę jej pilnować, łatwo zagłusza inne rośliny. Następnie kolejne białości – oczka w trawie, czyli kwiaty poziomek i stokrotka. Stokrotek pierwotnie na działce nie było wcale, pojawiły się dopiero po kilkukrotnym koszeniu. Nadal jest ich mało, zdecydowanie wolą krótkie, miejskie trawniki. W przeciwieństwie do fiołków polnych, które upodobały sobie szczególnie warzywnik. Dalej przegląd kwitnień – floks szydlasty od sąsiadki, kupiona na targu skalnica, jeden z goździków i aksamitki. Na koniec motyl który podobnie jak fiołki, upodobał sobie warzywnik i bronił dzielnie swojej miejscówki przed większymi pobratymcami.

Read More

Powrót wiosny cz.1

Zapach wiosny

Zachowując chronologię kontynuujemy podróż w czasie. Jest środek wiosny, już po najgorszych, kwietniowych ulewach, chociaż nadal opady są regularne. Młode rośliny pysznią się intensywną zielenią, wiele z nich kwitnie. Przymrozki niestety zniszczyły kwiaty czereśni i wiśni, ale jabłonie mają się dobrze. Ich kwitnienie właśnie się kończy, niektóre już nawet skończyły spektakl. Pojawiają się pierwsze „dmuchawce” mniszków, chodzę po działce i delikatnie je usuwam, tak by nasiona się nie oderwały. Pomiędzy źdźbłami traw patrzą na mnie białe oczka, czyli kwiaty truskawek i poziomek. Cała działka gra i buczy życiem, chociaż owadów widuję mniej niż rok temu. Zawsze znajdzie się jednak chętny do pozowania, jak ten odpoczywający motyl.

Read More

Powrót najwcześniejszej wiosny cz.2

Wczesna wiosna jeszcze raz

Ciąg dalszy wczesnowiosennych widoków na szare, grudniowe dni. Przywołuję z archiwum wiosnówkę pospolitą, kwietny drobiazg który stworzył na ścieżce całe łany. Ta urocza roślinka dopiero w dużych ilościach staje się widoczna, pojedynczo jest niemal niewidzialna. Daje znać o swoim istnieniu małymi, białymi kwiatuszkami, by za krótką chwilę znów zniknąć na cały rok. Na kolejnym zdjęciu dereń sąsiadów, który też już pokazywałam. Gdyby kwitł o innej porze te drobniutkie słoneczka łatwo byłoby przeoczyć, ale wtedy mocno wyróżniał się na tle nagich gałęzi.

Jeżeli wczesna wiosna, to oczywiście nie może zabraknąć wierzbowych kotków. Ściągały do niej pszczoły z całej okolicy, roślina bzyczała intensywnie:) Trochę więcej pisałam o niej w marcu, dlatego teraz nie będę się powtarzać – niech widok wystarczy:

Read More

Powrót najwcześniejszej wiosny cz.1

Wiosna raz jeszcze

Dzisiaj przechodzimy do tych widoków, które na żywo zobaczymy najszybciej – wiosna najwcześniejsza. Zdjęcia zrobiłam podczas kilku pierwszych wizyt po rozpoczęciu sezonu 2017. Pamiętam że było chłodno, jednak słonecznie, pogoda zachęcała do wyjścia z domu. Pilnie szukałam oznak wiosny, jako pierwszego dostrzegłam samotnego krokusa oraz pączki na jabłoni. Właśnie wtedy zidentyfikowałam krzak koło płotu jako wierzbę iwę, wiosną trudno ją pomylić z czymś innym. Fotografowałam ją jeszcze kilkakrotnie, więcej zdjęć pokażę w kolejnym poście.

Ogólnie ciekawych widoków roślinnych było niewiele. Trochę chwastów, listki goździka i firletki kwiecistej oraz rozchodnik, cudownie wybarwiony wczesnym słońcem. W takiej sytuacji nawet mech na murku jest ciekawy, zwłaszcza odpowiednio podświetlony. Jako jedyny żywo-zielony punk w okolicy był trudny do przeoczenia i skupiał na sobie całą uwagę oglądających. 

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook