Pierwsze tulipany

Kwiatowa wiosna

Kwiatowych widoków z działki ciąg dalszy. Poprzedniej jesieni musiałam przenieść wszystkie rośliny na czas uprawy ziemi glebogryzarką w inne miejsce lub przesadzić je na kilka dni do doniczek. Później powstała z nich taka tymczasowa rabatka pomiędzy warzywnikiem a już istniejącą rabatą pod płotem. Znalazły się na niej między innymi kupione jesienią pierwsze tulipany, narcyzy oraz szafirki armeńskie. Podczas ostatniej wizyty tulipany były już w pełnym rozkwicie, natomiast szafirki dopiero gramoliły się z ziemi. Zwykłe szafirki, zarówno te na rabacie, jak i rozsiane wśród chwastów po drugiej stronie działki kwitły w najlepsze lub już przekwitały. Zaczynały też swe kwitnienie samosiejki niezapominajki, kilka z nich jesienią przeniosłam na rabaty by mieć pewność, że nie zostaną zniszczone. Na przedostatnim zdjęciu jedna z dwóch piwonii które również posadziłam jesienią – miałam wątpliwości co do zakupu kłączy, okazało się jednak, że bezpodstawne. Obie rośliny pięknie przezimowały i jak na razie radzą sobie świetnie. Ciekawe kiedy zobaczę ich kwiaty?

Read More

W płatkach

Biały kobierzec

Nareszcie czas na aktualne zdjęcia z działki, i to bardzo aktualne, bo zrobione wczoraj. Rabatka przed domkiem wraca w wielkim stylu – mimo że roślinki na niej są małe (większość posadzona właśnie wczoraj) na zdjęciach prezentuje się zjawiskowo. Wszystko to zasługa przekwitającej czereśni którą możecie zobaczyć na ostatnich ujęciach. Drzewo sypie płatkami wszędzie dookoła, również na rabatkę. Ten piękny biały kobierzec niestety nie przetrwa zbyt długo, później trzeba będzie poczekać aż posadzone rośliny się rozrosną. Z tyłu rabaty wylądowały dalie, przed nimi szałwia, żółte aksamitki, begonie i bratki. Na pewno dosieję/dosadzę do nich jeszcze trochę innych jednorocznych, bo miejsce nadal jest, a nie chcę pustych przestrzeni jak w zeszłym roku.

Read More

Powrót po raz kolejny

Nareszcie wznawiam również publikowanie na Truskawkowej Działce, rozpoczynając tym samym nowy sezon ogrodniczy – o ponad miesiąc za późno… Ale lepiej późno niż wcale, nadal mam nadzieję że w tym roku uda się dokonać więcej niż w poprzednim.

Najpierw kilka spraw blogowych: wrzucanie zdjęć na zewnętrzny serwis w końcu się na mnie zemściło, fmix zamyka swe podwoje 7 maja. Oznacza to że wszystkie zdjęcia z wyjątkiem pierwszych, załadowanych jako obrazek wyróżniający znikną… Po raz kolejny będę musiała poprawiać stare błędy, zamiast robić coś nowego na blogu – aktualizacje pojawiać się będą (oby), jednak chwilowo muszę zrezygnować z pisania artykułów ogrodniczych. Takie porządne opracowanie tematu zajmuje sporo czasu, być może coś tam skrobnę w wolnej chwili, ale dużo wolniej.

Wracając do dzisiejszych zdjęć – rozsada w produkcji, czyli kiełkujące suchołuski. Teraz maluchy są już większe, dosłownie rosną w oczach, ale te pierwsze zielone kropeczki były takie rozczulające:) Do produkcji rozsady używam ziemi kokosowej i rolek po papierze toaletowym, jeżeli jedno i drugie się sprawdzi napiszę artykuł o wrażeniach.

Read More

Pochmurny dzień

Ślimak, ślimak…

Dzisiejszy post jest jednym z tych, które ominęłam w ostatnim sezonie z powodu braku czasu. Dzięki zrobionym zdjęciom bardzo dobrze pamiętam ten dzień, pochmurny i wilgotny, ze szczelnie zasłoniętym chmurami niebem. Chodząc po działce natknęłam się na kilka ślimaków winniczków, co jest dość niezwykłe, bo bardzo rzadko widuję nawet jednego. Może i są szkodnikami, jednak już od dziecka lubiłam te dziwne stworki. Sympatia ograniczała się, i nadal ogranicza jedynie do ślimaków ze skorupką, tych nagich szczerze nie znoszę. Na dalszych zdjęciach krzewuszka sąsiada zaglądająca przez płot i trzmiel przy pracy, jeszcze dalej niezbyt dobrze uwiecznione pierwsze kwitnienie żurawki oraz inne pojedyncze kwiatki. Ostatnie ujęcie to rabata przed domkiem niedługo po posadzeniu roślin, czyli kwiaty jednoroczne jako zapchajdziura w akcji.

Read More

Jeszcze trochę wiosny cz.4

Owoce i rogownica

Kiedy piszę te słowa krajobraz za oknem po raz pierwszy tej zimy ukrywa szalejąca śnieżyca. Z okien nowego pokoju widzę tylko dachy domów, zwłaszcza siedząc przy biurku – jedno piętro więcej robi ogromną różnicę. Jak gdyby dla kontrastu, tuż przed sobą mam kwitnącą hoję i dwa storczyki. W ten sam sposób po raz kolejny przywołuję na blogu wiosnę. Początek sezonu ogrodniczego zbliża się wielkimi krokami, przynajmniej w teorii, nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy faktycznie nastanie wiosna. Dla mnie datą graniczną jest 15 marca gdy po raz pierwszy w nowym roku mogę pojechać na działkę, ale jaka będzie pogoda? Czy śnieg i lód, chociaż to raczej niemożliwe, czy też może przywitają mnie pierwsze oznaki wiosny? Najbardziej prawdopodobne wydaje się wszechobecna szarość, tak jak rok temu, z kilkoma drobnymi plamkami zieleni na osłodę.

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook