Ukryte klejnoty

Kruszczyca złotawka

W tym roku było ich mniej niż w poprzednim, zapewne przez kiepską pogodę. Zaledwie kilka owadów, jednak były dobrze widoczne już z daleka. Później spotkałam je jeszcze kilkakrotnie: na kwitnącym jastrunie i goździkach brodatych. Uwielbiają duże kwiaty, najlepiej różowe lub białe. Pierwszy raz spotkałam kruszczycę złotawkę właśnie na działce, mimo że podobno jest pospolitym gatunkiem. Nazywam je żywymi klejnocikami z powodu niesamowitej urody – obok motyli są to jedne z moich ulubionych owadów. Mam nadzieję że kolejnej wiosny pogoda dopisze bardziej, zwłaszcza podczas kwitnienia jabłoni. W tym roku udało mi się zrobić niewiele zdjęć, chrząszcze nie chciały pozować, chowały się wśród liści i kwiatów. Dzisiejszy post to praktycznie wszystkie ujęcia jakie mam.

Read More

Tyle bieli

Białe kwiaty

Również na Truskawkowej wracam po świątecznej przerwie do blogowania. Tym razem zdjęcia które planowałam pokazać w trakcie sezonu, jednak ominęłam je z powodu dużych zaległości w publikowaniu. Nadal jesteśmy przy wiosennych ujęciach, część została zrobiona tego samego dnia co zdjęcie azali, część podczas dłuższej drogi na działkę. Wszystkie łączy biały kolor kwiatów, szczególnie właściwy teraz, kiedy za oknami powinna być biel w nieco innym wydaniu… Na działce zrobiłam tylko dwa ostatnie zdjęcia, reszta to widoki napotkane po drodze. Szczególnie spektakularnie wyglądał dywan z kwitnącej rogownicy na jednej z nieużywanych działek. Pokazywałam już sfotografowane na jej tle irysy, teraz sama rogownica dostanie trochę uwagi. Z daleka wszystkie biało kwitnące rośliny wyglądają jak morska piana, zwłaszcza na tle błękitnego majowego nieba. Uwielbiam fotografować kwiaty w tym kolorze, tak subtelne i nigdy nie sprawiające fotograficznych trudności. Mogą być urocze jak stokrotki, eleganckie jak orchidee lub swojskie jak kwiaty jabłoni. Łączy je jedno: zawsze są zachwycające.

Read More

Świetliście

Ogród o zachodzie słońca

Czasami zdarzają się momenty, kiedy wszystko jest akurat tak, jak trzeba – światło, rośliny i my względem nich. Dają wtedy idealne warunki do pięknego, świetlistego ujęcia. Wiosną i latem takie chwile bywają zazwyczaj jakiś czas po wschodzie i jakiś czas przed zachodem słońca, późnym popołudniem. Wbrew pozorom nie chodzi mi o złotą godzinę, wtedy zwykle słońce jest za nisko i bardzo niewiele roślin jest dobrze oświetlonych. Natomiast w tych godzinach, kiedy słońce nie znajduje się jeszcze bezpośrednio nad nami, ale jest już nieco wyżej, można dowolnie wybierać między pięknymi obiektami do fotografowania. Tak właśnie zdarzyło się tego dnia –  wracając z działki do domu robiłam zdjęcia paproci, irysów, kosaćców… Wszystkie barwy wydawały się żywsze, wszystkie płatki lśniły niczym klejnoty. W drugiej części posta pozwoliłam sobie nieco przemieszać zdjęcia. Dla zgodności kolorystycznej za kosaćce trafiła fioletowa werbena z rabatki przed domem. Dalej ta sama cebula, którą pokazywałam już w poprzednim poście, ale dużo lepiej oświetlona. Dopiero tego dnia było widać, że z pozoru jednakowe kwiatki mocno różnią się od siebie. W miarę jak przekwitły, zmieniały kolor z liliowo różowego na chłodny fiolet. Na przedostatnim ujęciu kwiaty czeremchy rosnącej tuż za płotem działki. Długo nie mogłam rozpoznać, co to za drzewo, dopiero kwitnienie ujawniło jaki to gatunek. Dzisiejszy post kończę słonecznie żółtymi aksamitkami, pierwszymi, jakie zakwitły na działce w tym roku.

Read More

Powrót wiosny cz.4

Irysy w ogrodzie i na działce

Podczas drogi do celu możemy często dostrzec różne ciekawe rzeczy, zwłaszcza, jeżeli idziemy na piechotę. I zwłaszcza, jeżeli akurat jest wiosna. Irysy rosnące na tle rogownicy znalazłam idąc na Truskawkową drugą alejką, czyli tam, gdzie zwykle nie chodzę. Przez dobrych kilka minut stałam w miejscu czekając, aż zza chmur wynurzy się słońce, które akurat zdecydowało się schować. Było warto dla takich ujęć.

Takie same irysy rosną teraz również na Truskawkowej, znalazłam bowiem kilka kwitnących w innym miejscu i przeniosłam je na działkę. Na dalszych zdjęciach inne irysy spotkane po drodze.  Identyczne jak te rosnące wraz z rogownicą oraz brązowe – również bardzo pospolity kolor na działkach. Na końcu ta sama rogownica, ale w towarzystwie koniczyny; natomiast na zdjęciu przed nią dość niecodzienny widok: kwitnąca cebula. Dlaczego niecodzienny? Większość działkowców zazwyczaj pamięta o zbieraniu cebuli w odpowiednim czasie i nie pozwala jej zakwitnąć. Z tego zapominalstwa bardzo ucieszyły się owady, jednak nie udało mi się żadnego sfotografować. Na ujęciu przed cebulą jedyne dzisiaj zdjęcie z Truskawkowej – jeden z kwitnących goździków, niedługo po posadzeniu.

Read More

Powrót wiosny cz.3

Wiosenne kwiaty

Zima zbliża się wielkimi krokami, a co za tym idzie, również święta i najkrótszy dzień w roku. A potem z każdym dniem światła zacznie przybywać, będzie coraz bliżej i bliżej wiosny. Co prawda pierwszy śnieg witamy z radością, ale w lutym będziemy mieli go serdecznie dość… Marzec to zawsze loteria, ale możemy żyć nadzieją, chociaż nie zawsze się ona spełnia. Potem będzie już tylko lepiej (i cieplej) aż doczekamy się takich widoków na żywo.

Różową azalię spotkałam po drodze na działkę, rośnie sobie koło dziury w żywopłocie robiącej za furtkę. Dzięki temu, choć „z doskoku” mogłam sfotografować ją z naprawdę bliska. Dalsze widoki to już Truskawkowa, pierwsza kwitnąca werbena niedługo po posadzeniu na rabatce przed domkiem. Po pewnym czasie dołączyła do niej fioletowa, a na końcu czerwona, jednak ta kwitła najbardziej obficie. Pierwsze kwiaty jastruna wyglądały świetnie na tle rogownicy, z małych, zabiedzonych roślinek zrobiły się ładne kępki. Za jastrunem niezapominajka-samosiejka w słonecznej kompozycji z jaskrem. Wyglądały razem tak ładnie, że nie miałam serca wyrywać chwaściora, rósł sobie przez cały sezon… Na koniec niewinnie wyglądający kwiatuszek bluszczyku kurdybanka i nieistniejący już, porządnie omszały pniak.

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook