Powrót wiosny cz.1

Zapach wiosny

Zachowując chronologię kontynuujemy podróż w czasie. Jest środek wiosny, już po najgorszych, kwietniowych ulewach, chociaż nadal opady są regularne. Młode rośliny pysznią się intensywną zielenią, wiele z nich kwitnie. Przymrozki niestety zniszczyły kwiaty czereśni i wiśni, ale jabłonie mają się dobrze. Ich kwitnienie właśnie się kończy, niektóre już nawet skończyły spektakl. Pojawiają się pierwsze „dmuchawce” mniszków, chodzę po działce i delikatnie je usuwam, tak by nasiona się nie oderwały. Pomiędzy źdźbłami traw patrzą na mnie białe oczka, czyli kwiaty truskawek i poziomek. Cała działka gra i buczy życiem, chociaż owadów widuję mniej niż rok temu. Zawsze znajdzie się jednak chętny do pozowania, jak ten odpoczywający motyl.

Read More

Powrót najwcześniejszej wiosny cz.2

Wczesna wiosna jeszcze raz

Ciąg dalszy wczesnowiosennych widoków na szare, grudniowe dni. Przywołuję z archiwum wiosnówkę pospolitą, kwietny drobiazg który stworzył na ścieżce całe łany. Ta urocza roślinka dopiero w dużych ilościach staje się widoczna, pojedynczo jest niemal niewidzialna. Daje znać o swoim istnieniu małymi, białymi kwiatuszkami, by za krótką chwilę znów zniknąć na cały rok. Na kolejnym zdjęciu dereń sąsiadów, który też już pokazywałam. Gdyby kwitł o innej porze te drobniutkie słoneczka łatwo byłoby przeoczyć, ale wtedy mocno wyróżniał się na tle nagich gałęzi.

Jeżeli wczesna wiosna, to oczywiście nie może zabraknąć wierzbowych kotków. Ściągały do niej pszczoły z całej okolicy, roślina bzyczała intensywnie:) Trochę więcej pisałam o niej w marcu, dlatego teraz nie będę się powtarzać – niech widok wystarczy:

Read More

Powrót najwcześniejszej wiosny cz.1

Wiosna raz jeszcze

Dzisiaj przechodzimy do tych widoków, które na żywo zobaczymy najszybciej – wiosna najwcześniejsza. Zdjęcia zrobiłam podczas kilku pierwszych wizyt po rozpoczęciu sezonu 2017. Pamiętam że było chłodno, jednak słonecznie, pogoda zachęcała do wyjścia z domu. Pilnie szukałam oznak wiosny, jako pierwszego dostrzegłam samotnego krokusa oraz pączki na jabłoni. Właśnie wtedy zidentyfikowałam krzak koło płotu jako wierzbę iwę, wiosną trudno ją pomylić z czymś innym. Fotografowałam ją jeszcze kilkakrotnie, więcej zdjęć pokażę w kolejnym poście.

Ogólnie ciekawych widoków roślinnych było niewiele. Trochę chwastów, listki goździka i firletki kwiecistej oraz rozchodnik, cudownie wybarwiony wczesnym słońcem. W takiej sytuacji nawet mech na murku jest ciekawy, zwłaszcza odpowiednio podświetlony. Jako jedyny żywo-zielony punk w okolicy był trudny do przeoczenia i skupiał na sobie całą uwagę oglądających. 

Read More

Ścieżka cz.3

Kwietne poduchy

Dawno, dawno temu pokazywałam w środku zimy jak wygląda letnia droga na działkę – a raczej, rośliny spotkane na tej drodze. Ciągle mam mieszane uczucia dotyczące pokazywania cudzych kwiatów, jednak pokusa fotografowania jest zbyt duża… A do tego ten post długo leżał w archiwum, byłoby marnotrawstwem go usuwać.

Wielkie złote poduchy stworzyła smagliczka skalna, piękna, mało wymagająca bylina kwitnąca wczesną wiosną. Ta konkretna kępka rosła przed ogródkiem, nie dorównywała może rozmiarom sąsiadkom za płotem, ale była łatwiej dostępna. Ostro kontrastujące z nią fioletowe plamy stworzył natomiast floks szydlasty. Poprzedniej wiosny stałam się posiadaczką niewielkiej kępki, żwawo rozrastającej się przez cały sezon. W ramach działkowego rozdawnictwa nadmiaru roślin pewnie i smagliczka trafi na Truskawkową, dodając trochę słońca wiosennym rabatom.

Read More

Pierwsze irysy

Znów zdjęcia z poślizgiem, ale bardzo chcę wszystko pokazać i zachować przy tym kolejność chronologiczną. Tego kwitnienia się nie spodziewałam, przynajmniej nie w tym roku. Zakwitły irysy sadzone rok temu, część pochodząca z różnych miejsc na działce, część znaleziona na wyrzucisku. I niemal wszystkie są żółte! Ten z pierwszego zdjęcia to „tubylec”, przegapiony podczas przesadzania, nadal rośnie na pierwotnym miejscu. Jego brat bliźniak znalazł się na irysowej rabatce, razem z nieco mniejszymi, jaśniejszymi kuzynami. Co do tych, nie jestem pewna skąd pochodzą. Jest też jeden biały rodzynek, prawdopodobnie z rodzeństwem jeszcze zbyt małym, by kwitnąć.

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook