Allelopatia czyli wzajemne oddziaływanie roślin

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego niektóre rośliny rosnące w grupach są piękne, dorodne i nie męczą ich szkodniki, natomiast inne marnieją w oczach mimo naszych wysiłków? Czemu owady jedne z nich zjadają prawie do gołej ziemi, pozostałe omijając szerokim łukiem? Jeśli odpowiedź na te pytania brzmi: „tak” lub po prostu chcecie wiedzieć, czy posadzić lawendę koło róż, a marchewkę wysiać obok sałaty, zapraszam do lektury.

Read More

Roślinnie

Ciąg dalszy przeglądu – trzeba wiedzieć, co się ma. Trochę roślin zostało po poprzednich właścicielach działki, nie tylko drzew. Zagadką był duży krzew rosnący tuż przy alejce, na jednym z forów ogrodniczych został zidentyfikowany jako żółta śliwka:

Read More

Początek

A więc stało się – po 3 latach na forach ogrodniczych, oglądania, podziwiania i narzekania na ciasne parapety to było do przewidzenia… Już w zeszłym roku podjęłam nieśmiałe poszukiwania, ale stan zdrowia nie pozwolił. Teraz jest lepiej, więc nie ma zmiłuj, szukamy dalej! I w końcu jest . Ten ideał, ten kawałek ziemi, który przyciągał jak magnes. Od wczoraj jestem właścicielką (a właściwie dzierżawcą) 600m2 trawy i drzewek, czyli 2 połączonych działek rekreacyjnych. W poszukiwaniu działki obeszłam chyba wszystkie ogrody znajdujące się w sensownej odległości; w większości działkę mogłabym tylko od kogoś odkupić. Nie o to chodziło. W końcu dotarłam do ogrodu położonego nieco dalej i to był strzał w dziesiątkę. Wolnych działek było sporo, większość w opłakanym stanie: rozpadające się, pełne śmieci altany, porośnięte trawą górki ziemi, kłębowiska drzew i krzewów. Dwie z nich wyglądały jednak inaczej, w miarę równo, sporo drzewek owocowych różnej wielkości, trochę słońca, trochę cienia… I tylko jedna podstawowa wada: brak altany. Jednak wszystkie altany na wolnych działkach nie nadawały się kompletnie do niczego, taką z altaną mogłabym jedynie odkupić. Poza tym coś mnie ciągnęło do tego miejsca, nie mogłam przestać o nim myśleć. Tak oto nie mam altany, wiedzy i za wiele pieniędzy, ale za to mnóstwo chęci. I nie pamiętam kiedy byłam tak szczęśliwa:) A czemu truskawkowa działka? Wczoraj byłam na pierwszej dokładniejszej „inspekcji włości” i zaskoczenie – wszędzie rosną truskawki! Zauważyłam je poprzednim razem, ale na innych opuszczonych działkach też były… w niektórych miejscach. Tutaj objęły cały teren w posiadanie. W trawniku – truskawki, pod drzewami – truskawki, na słońcu – truskawki, w najgłębszym cieniu – truskawki. Niektóre nawet już kwitły:

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook