W ognistych kolorach

Z powodu problemów zdrowotnych przez jakiś czas nie byłam na działce… Rodzina dogląda, ale wszystkie prace jak na razie stoją w miejscu. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku dni uda mi się tam pojechać i trochę popracować oraz zrobić zdjęcia. Na razie publikuję to co mam, a trochę zdjęć w archiwum jeszcze się znajdzie. Aksamitki z nasion pięknie wyrosły, ale następnym razem muszę je trochę rzadziej wysiewać, bo zrobił się niezły busz. Zachwyca różnorodność tych kwiatów, niby tak mało kolorów, a każdy jest unikalny:

Read More

Rozmaitości

Ostatnio zbierając materiały ogrodnicze na własny użytek naszła mnie pewna myśl – dlaczego by nie podzielić się tą wiedzą, skoro już i tak mam ją w formie elektronicznej? Ze statystyk widzę, że ktoś bloga czyta/ogląda, może te informacje okażą się przydatne. Sporo znajduję w sieci, ale artykuły na stronach/blogach często są zbyt ogólne, na forach ogrodniczych czytam całe długie wątki, by wydobyć „perełki”, podobnie w książkach i czasopismach. Sporo wody jeszcze upłynie, nim ten nawał informacyjny jakoś ogarnę, pewnie do tego czasu zdążę niektóre z owych porad wypróbować. Na razie tworzę jak najbardziej kompletne kalendarium prac ogrodniczych, mam nadzieję, że uda mi się pokazać je na blogu jeszcze w tym sezonie. A na razie kwitnące rozmaitości, te co są, i te co były, oraz kilku gości i stałych mieszkańców:)

Read More

Lato w pełni cz.2

Jeszcze sporo roślin mam do pokazania… Niby działkę mam od niedawna, a już się ich trochę zgromadziło, a te, które są nieustannie się zmieniają. Przez ostatnie kilka dni padało, więc przy kolejnej wizycie na pewno będzie co oglądać i fotografować. W końcu udało mi się zidentyfikować roślinę która w pewnych miejscach stworzyła prawdziwe zarośla: to groszek szerokolistny. Ładny, ale niesamowicie ekspansywny, a do tego ma bardzo mocne, grube korzenie. Ta roślina jest jak lodowiec – na górze sporo, ale większość masy pod spodem. Jej różowe kwiaty wabią głównie pszczoły i trzmiele.

Read More

Lato w pełni

Na działce wszystko rośnie jak oszalałe, coraz więcej z posadzonych/wysianych roślin kwitnie. Nie zawsze mam czas zrobić zdjęcia, kawałek po kawałku oczyszczamy całą rodziną teren, odchwaszczamy, przekopujemy i wyrównujemy. Długo to wszystko potrwa, ale uznaliśmy że wypożyczenie glebogryzarki jest raczej kiepskim pomysłem, najpierw i tak trzeba odchwaścić, a przekopanie potem nie zajmuje już tak wiele czasu. Przy całym ogromie pracy staram się jednak znaleźć choć chwilę na podziwianie i dokumentowanie zmian jakie zachodzą wśród roślin. Inkarvilla nadal kwitnie, pojedynczym kwiatkiem, ale jednak:)

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook