Ścieżka cz.1

Dawno, dawno temu było ciepło i słonecznie, kwitły kolorowe kwiaty, a między nimi uganiały się setki owadów… Teraz wiosna i lato wydają się inną epoką, tak odległą, jakby minęło sto lat. Jedynie zdjęcia opowiadają inną historię: tak było kilka miesięcy temu i za kolejnych kilka znowu tak będzie. Wrócą intensywne barwy i śpiew ptaków, ba, wrócą nawet upały byśmy mogli tęsknie wspominać zimę:)

Read More

Dzikie piękności

O mojej miłości do roślin popularnie nazywanych chwastami raczej nie muszę przypominać – a szczególnie do podziwiania i fotografowania ich. Uwielbiam widok ich kwiatów, no może poza grządkami i rabatami… W każdym innym miejscu, nawet na trawniku, są przyjemnym urozmaiceniem, od małych, białych łepków stokrotek, kwitnących nawet zimą, poprzez pierzaste, cudowne z bliska kwiaty koniczyny, aż po ognistą czerwień maków, krzyczącą „lato” do każdego kto na nie spojrzy. Małe, kolorowe klejnociki, często pojawiające się tam, gdzie najmniej się tego spodziewamy. Sporo jest jadalnych, jeszcze więcej to naprawdę wartościowe leki o których zapominamy w dobie pigułki na wszystko. A szkoda, bo za pomocą ziół można rozwiązać wiele zdrowotnych problemów bez faszerowania organizmu chemią. Wrotycz jest bardzo fotogeniczna – gdzieś czytałam, że odstrasza mrówki, ale to chyba bajka, bo przyłapywałam mrówki łażące po kwiatach…

Read More

W ognistych kolorach

Z powodu problemów zdrowotnych przez jakiś czas nie byłam na działce… Rodzina dogląda, ale wszystkie prace jak na razie stoją w miejscu. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku dni uda mi się tam pojechać i trochę popracować oraz zrobić zdjęcia. Na razie publikuję to co mam, a trochę zdjęć w archiwum jeszcze się znajdzie. Aksamitki z nasion pięknie wyrosły, ale następnym razem muszę je trochę rzadziej wysiewać, bo zrobił się niezły busz. Zachwyca różnorodność tych kwiatów, niby tak mało kolorów, a każdy jest unikalny:

Read More

Rozmaitości

Ostatnio zbierając materiały ogrodnicze na własny użytek naszła mnie pewna myśl – dlaczego by nie podzielić się tą wiedzą, skoro już i tak mam ją w formie elektronicznej? Ze statystyk widzę, że ktoś bloga czyta/ogląda, może te informacje okażą się przydatne. Sporo znajduję w sieci, ale artykuły na stronach/blogach często są zbyt ogólne, na forach ogrodniczych czytam całe długie wątki, by wydobyć „perełki”, podobnie w książkach i czasopismach. Sporo wody jeszcze upłynie, nim ten nawał informacyjny jakoś ogarnę, pewnie do tego czasu zdążę niektóre z owych porad wypróbować. Na razie tworzę jak najbardziej kompletne kalendarium prac ogrodniczych, mam nadzieję, że uda mi się pokazać je na blogu jeszcze w tym sezonie. A na razie kwitnące rozmaitości, te co są, i te co były, oraz kilku gości i stałych mieszkańców:)

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook