Nowy sposób cz.3

Ostatnia część zdjęć zrobionych tego dnia, gdy zdecydowałam się na pierwszą próbę trybu manualnego. Dzisiejszego posta otwiera motylek który był na tyle miły, by siedzieć dłuższą chwilę na nachyłku i pozować. Dalej nachyłki w różnych konfiguracjach, same i na tle hosty oraz jednoroczna ostróżka, jedna z kilku które wzeszły. Za zdjęciem ostróżki niezwykle popularna firletka – mniejszego owada złapanego w locie zauważyłam dopiero podczas obróbki zdjęć. A na koniec odrobina czerwieni w postaci maków, które niestety możemy oglądać już tylko na zdjęciach.

Read More

Makowe lato

Maki lubiłam zawsze, obojętnie czy kolorowe w ogródkach, czy małe, czerwone dzikuski na polach i łąkach – obok chabrów są dla mnie kwintesencją lata. Mając wyhodowane własnoręcznie maki ogrodowe w tym roku, zakochałam się w nich jeszcze bardziej. Fakt, nie są trwałe, szybko przekwitają, ale dla takich widoków warto je wysiać. Do tego raz wprowadzone na rabaty będą się pojawiać co roku i są odporne na suszę, jedyny problem może stanowić mszyca.

Read More

Nowy sposób cz.2

Ciąg dalszy zdjęć z tego samego dnia – nareszcie jakieś nowe kwitnienia;) Ogórecznik może nie wyrósł mi tak ogromny, jak widywałam na niektórych zdjęciach, ale pszczoły były i są nadal wdzięczne, roślinki cały czas brzęczą. Dalej kilku nachyłkowych gości złapanych w locie, przyznać muszę, że takiego efektu się nie spodziewałam. Nasturcje ukryte w buszu – w tym roku wysiałam zarówno odmianę niską (pomarańczowe kwiaty), jak i pnącą – to właśnie ona wydała ten niezwykły, cieniowany kwiat. Na kolejnym zdjęciu jeden z pierwszych kwiatuszków miłka letniego. Roślinka raczej niewielka, delikatna, kwiatuszki ma malutkie, ale wyjątkowo śliczne: ciemnoczerwone, lśniące, z czarnym środkiem. Kolejne były nawet ładniejsze niż ten i nieco większe. Na koniec gość złapany na przekwitających już goździkach, niestety nie chciał pokazać jakie ma ładne skrzydełka.

Read More

Nowy sposób cz.1

Tytuł dzisiejszego posta nie odnosi się bynajmniej do jakichś szczególnych zmian na działce (chociaż one zachodzą cały czas), ale do zmiany sposobu fotografowania. Mówiąc krótko: miałam serdecznie dość bardzo opornego autofokusa w teleobiektywie, zwłaszcza po dwóch szczególnie nieudanych sesjach w wietrzne dni, kiedy odpadło mi 2/3 zdjęć. Aparat uparcie dobierał w trybie wyboru przysłony za długi czas naświetlania, nawet kiedy zdjęcia wychodziły zbyt jasne i w rezultacie wszystko było rozmazane. Postanowiłam więc spróbować trybu manualnego, chociaż trochę bałam się o ostrość ujęć – zupełnie niepotrzebnie.

Read More

Ciepło, coraz cieplej

Słonko chwilowo gdzieś się schowało, podrzucam więc Wam nachyłkowe słoneczka z działki – bardzo popularne jak widać z drugiego zdjęcia, na którym złapałam lądującą pszczołę. Aksamitki już nie tak popularne, ale za słoneczko mogą robić równie dobrze, nieco jaśniejsze tylko, i bardziej napakowane. Za to wiśnie i czereśnie cieszyły się dużą popularnością wśród ptaków, małe gadziny się nie podzieliły:/ Na koniec jeszcze trochę cieplejszych kolorów, werbena, firletka i nieco inna odsłona różowego łubinu.

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook