Niby-łączka

Dlaczego niby? Bo patrząc na zdjęcia wydawać by się mogło że zostały zrobione na łące, ewentualnie na trawniku – tymczasem jest to brzeg wysypanego żużlem parkingu:) Wokół ogrodu działkowego rośnie wielu „uciekinierów” oraz niemało chwastów, zwłaszcza w tym miejscu gdzie siewki drzew nie są w stanie przetrwać. Przymiotno białe rosło w jednej wielkiej kępie, obok krwawnika, koniczyny, mniszków, orlików, miechunki oraz wielu, wielu innych gatunków. Wyróżniało się ilością kwiatów, dodatkowo akurat padało na nie światło zachodzącego słońca.

Read More

Ścieżka cz.1

Dawno, dawno temu było ciepło i słonecznie, kwitły kolorowe kwiaty, a między nimi uganiały się setki owadów… Teraz wiosna i lato wydają się inną epoką, tak odległą, jakby minęło sto lat. Jedynie zdjęcia opowiadają inną historię: tak było kilka miesięcy temu i za kolejnych kilka znowu tak będzie. Wrócą intensywne barwy i śpiew ptaków, ba, wrócą nawet upały byśmy mogli tęsknie wspominać zimę:)

Read More

Ostatnie w tym roku

Zdjęcia już wspomnieniowe, bo po ostatnich przymrozkach nie uchowało się prawie nic kwitnącego. Przez najbliższe 4 miesiące kwiaty zobaczymy tylko na parapecie lub w kwiaciarni, chyba jedynie jakaś uparta stokrotka w osłoniętym miejscu może się pokazać nawet w styczniu… Pomarańczowe nagietki kwitły do końca, o dziwo pokazał się jeden jedyny żółty kwiat, tak przekornie dopiero w ostatnim pokoleniu. W przyszłym roku na pewno zobaczymy takie same nagietki, ale mam nadzieję również na żółte, choć nigdy nie wiadomo co wyrośnie z zebranych nasion.

Read More

Kwitnąco do samego końca cz.2

Nieubłaganie zbliża się pora, kiedy dostanie się na Truskawkową Działkę będzie bardzo utrudnione, podczas złej pogody praktycznie niemożliwe. Od 15 listopada do 15 marca autobus którego ostatnim przystankiem były ogródki działkowe nie będzie tam jeździł. Kurs zostanie skrócony o jeden przystanek, co oznacza 3 kilometrowy spacer tylko w jedną stronę. Nie oznacza to jednak, że nie odwiedzę działki aż do wiosny, przynajmniej raz w styczniu muszę się tam wybrać i pobielić drzewa. Nie znaczy to też, że blog zapadnie w sen zimowy, mam dość zdjęć na te 4 miesiące. Dodatkowo nadal planuję pisać posty o ogrodnictwie jako takim, chociaż zbyt dużo innych zajęć na razie nie pozwala mi uporządkować materiałów. A w czasie zimowych wizyt na pewno będę miała ze sobą aparat, jestem bardzo ciekawa jak się będzie prezentować działka zimą.

Czas zacząć robić posty wspomnieniowe, mam mnóstwo zdjęć z całego sezonu. Dzisiaj początek września, kiedy wydawało się, że lato nie będzie miało końca. Nadal upalnie, również noce były bardzo ciepłe, jedynie wyraźnie już krótszy dzień wskazywał zbliżającą się zmianę. Owady były coraz bardziej aktywne, aż do apogeum pod koniec miesiąca, tuż przed deszczami trwającymi do dziś. Na pierwszym zdjęciu – kwitnące w najlepsze rudbekie jak widać wabiły nie tylko motyle – ten gość, w przeciwieństwie do swoich małych, brązowych krewnych był bardzo cierpliwym modelem, nic sobie nie robił z aparatu.

Jedna z pierwszych stokrotek na działce – na początku nie było ich wcale, dopiero po kilkakrotnym koszeniu pojawiły się pojedyncze białe łebki. W przyszłości marzy mi się trawnik pełen stokrotek, jeśli będzie trzeba, to je nawet zasadzę:) A bardziej osłoniętych miejscach fiołki wonne, które od kilku lat podbijają szturmem miejskie trawniki, wiosną tworząc fioletowe dywany…

Read More

Czas motyli cz.2

Trochę ciąg dalszy poprzednich zdjęć, chociaż te były zrobione kilka dni później. Dopóki pogoda dopisywała, na ogródkach działkowych latały całe chmary motyli oraz najróżniejsze inne owady, głównie pszczoły. Teraz zrobiło się pusto, jedynie pojedyncze muchy wygrzewają się w co bardziej nasłonecznionych miejscach. Przez większą część czasu pada deszcz, wyławiam co pogodniejsze dni i pędzę na działkę, ale to wciąż mało. Jak na złość brakuje słońca, nie sposób kopać w ziemi, ani robić zdjęć – w tej szarówce wspaniałe jesienne barwy są przytłumione. Przedstawiam więc jeszcze trochę motyli z pogodniejszych dni, marcinki na których siedzą niestety nie są moje, ale w przyszłości na pewno takie posadzę, ilość owadów jakie wabią jest imponująca. Na początek rusałka, byłam przekonana, że kratkowiec, ale nie jestem już tak pewna.

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook