Jesienni goście

Czas na ostatni post w tym roku – nie będę jeszcze robić podsumowania, bo zarówno działkę, jak i bloga mam krócej niż rok, nawet nie wiem jak wyglądają tam wszystkie pory roku… Przywołuję nadal ciepłą porę, znów koniec września i wysyp motyli, które chowały się przez całe upalne lato. Zdjęcia zarówno z Truskawkowej Działki, jak i zrobione po drodze, na ostatnim zaplątała się też wszędobylska pszczółka. Dzisiaj koniec gadania, czas na zdjęcia – i do zobaczenia w Nowym Roku:)

Read More

Niby-łączka

Dlaczego niby? Bo patrząc na zdjęcia wydawać by się mogło że zostały zrobione na łące, ewentualnie na trawniku – tymczasem jest to brzeg wysypanego żużlem parkingu:) Wokół ogrodu działkowego rośnie wielu „uciekinierów” oraz niemało chwastów, zwłaszcza w tym miejscu gdzie siewki drzew nie są w stanie przetrwać. Przymiotno białe rosło w jednej wielkiej kępie, obok krwawnika, koniczyny, mniszków, orlików, miechunki oraz wielu, wielu innych gatunków. Wyróżniało się ilością kwiatów, dodatkowo akurat padało na nie światło zachodzącego słońca.

Read More

Czerwień

Wracam po przerwie. Tak jak pisałam na drugim blogu, przez jakiś czas byłam w szpitalu, w związku z przewlekłymi kłopotami ze zdrowiem. Teraz jestem już w domu, wracam do codzienności i blogowania. Na dworze coraz zimniej, podgrzeję więc atmosferę ognistymi, jesiennymi zdjęciami. Krzew wypatrzony na jednej z sąsiednich działek przebarwił się na cudowny kolor, a do tego akurat pogoda dopisała. Liście wydawały się świecić na tle błękitnego nieba, szkoda tylko, że cały spektakl trwał tak krótko, a na następny musimy poczekać aż rok…

Read More

Słońce i szarość

Z ostatniej wizyty na Truskawkowej Działce zapadły mi w pamięć trzy kolory – brąz ziemi i nagich drzew, spłowiała zieleń trawy oraz czysty, intensywny błękit nieba… Na kolejny tak ciepły dzień przyjdzie nam czekać aż do wiosny, dlatego prace „ziemne” uważam za zakończone. Podczas oczyszczania działki z wieloletniego kożucha chwastów ma się praktycznie bez przerwy kontakt z podłożem, które teraz już jest bardzo zimne. Dla kilku dodatkowych metrów nie warto ryzykować przeziębienia, ten rodzaj prac podejmę znów na wiosnę. Zostało porządkowanie, pobielenie pni drzew, a podczas zimy również ich cięcie i rozsypanie mączki bazaltowej.

Read More

Na brązowo

Pogoda w tym roku postanowiła płatać figle – cały październik przypominał zimny, deszczowy listopad, a miesiąc później dostajemy kilka pięknych, bardzo ciepłych dni. Postanowiłam skorzystać ze słonecznej aury i dwa dni temu wybrałam się na działkę. Spacer długi, bardzo długi, ale przy 14 stopniach na plusie całkiem przyjemny. Bardzo wielu działkowiczów postąpiło tak samo, nie tylko zresztą w naszym ogrodzie. Na tę wyprawę wzięłam ze sobą aparat, jednak teraz więcej jest do robienia, niż do fotografowania – wszystkie drzewa straciły już liście, nic nie kwitnie, owady w większości udały się na spoczynek lub szukają zacisznych kątów. Najciekawsze okazały się zaschnięte nasiona – nawłoć nadal wyglądała zjawiskowo, zwłaszcza w promieniach stojącego nisko słońca:

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook