O zachodzie słońca cz.4

Jeszcze raz marcinki – niby te same, ale jakby delikatniejsze, bardziej melancholijne i przygaszone… Trochę przypominają kwiaty ze starych obrazów: wiemy, że często identyczne z tymi w ogrodzie, a jednak w pewien sposób nierealne. Kiedy patrzę na te zdjęcia sprzed dwóch tygodni wydają mi się równie nierzeczywiste, jak rośliny na obrazach sprzed kilkuset lat. Naprawdę tak było? Matka Natura zmieniła swe oblicze niemal kompletnie, a do końca listopada przemiana zakończy się całkowicie.

Read More

O zachodzie słońca cz.3

Jesienne trawy

Był kolor żółty, był różowy i niebieski, teraz pora na zielony i brązowy, jak walka lata z jesienią. Pojedyncze kłoski traw uniknęły koszenia, w świetle nisko stojącego słońca złociły się wyraźnie na szmaragdowym tle. Maleńkie grzybki, jedne z ostatnich w tym roku dużo trudniej było wypatrzeć, a jeszcze trudniej sfotografować. Udało się tylko jedno ujęcie ukrytego wśród źdźbeł kapelusza. Za to nawłoć nie ukrywała się wcale, dumnie prezentując swe puchate nasiona – jeśli nie zostanie ścięta lub nie zniszczą jej opady stać tak będzie jeszcze długo, aż do nadejścia zimy. Rozchodnik i malinojeżyna chyba się przyjęły na Truskawkowej, o tego pierwszego się nie boję, jednak czy zastanę tę drugą wiosną, czy przeżyje zimę? Zobaczymy.

Read More

O zachodzie słońca cz.2

Trzmielina

Bohaterką dzisiejszych zdjęć jest trzmielina pospolita – krzew na który w czasie sezonu raczej nie zwrócimy uwagi, bowiem dopiero jesienią pokazuje pełnię swej urody. Ta dość pospolita roślina przebarwia się wtedy na intensywnie czerwony kolor i do tego jest cała obsypana różowymi torebkami nasiennymi z pomarańczowymi nasionami w środku. Ta z dzisiejszych zdjęć rośnie na działce sąsiadki, trochę w ścisku, ale dzięki temu nawet w środku dnia jest pięknie oświetlona – słońce przefiltrowane przez liście drzew dodaje malarskości mniej i bardziej typowo jesiennym barwom. Listek z ostatniego zdjęcia to nie trzmielina, jak widać na poprzednich ujęciach ma inny odcień, chociaż podobny kształt.

Read More

O zachodzie słońca cz.1

Jesień najpiękniejsza

Listopad przyszedł, wraz z typowo listopadową pogodą, szarą, wilgotną i niezbyt zachęcającą do wyjścia. Powracamy więc do jesieni w najpiękniejszym wydaniu i kolejnej zmiany w sposobie robienia zdjęć – tak, w końcu przyznaję, tuż przed zachodem i po wschodzie słońca światło jest najpiękniejsze. Stare prawdy jednak prawdziwe są… Dzisiaj pierwsza część zdjęć zrobionych późnym popołudniem wyjątkowo pogodnego dnia, głównie Truskawkowa, chociaż w kolejnych postach pojawią się też okolice. Zapraszam do ogrzania się żywymi kolorami:

Read More

Ostatni piękny dzień

Koniec października na działce

Zanim przejdziemy do najpiękniejszych widoków jesieni jeszcze jeden post o tym, co się na Truskawkowej działo i dzieje. Załamanie pogody skutecznie wstrzymało wszystkie prace na działce, jednak większość planu została wykonana:) Nie udało się tylko posiać poplonu na małym kawałeczku który był najbardziej zachwaszczony – po oczyszczeniu przekopię go z obornikiem i pozostawię w ostrej skibie. To samo zrobię z miejscem, gdzie była rabatka przed domem. Takie właśnie czynności jeszcze pozostały: trochę wyczyścić, trochę wypielić, zabrać coś z działki na zimę. A na koniec umyć narzędzia, jeszcze raz przyjechać w grudniu by pobielić drzewa i byle do wiosny…

Wracając do dzisiejszych zdjęć: ostatnią rośliną którą dostałam od sąsiadki jest moja pierwsza dalia. Mam nadzieję, że uda się ją przezimować, podobnie jak kannę. Prawdopodobnie niedługo czeka mnie przeprowadzka, jednak rośliny tę zimę będą musiały przeżyć w nieco za ciepłej piwnicy – oby dały radę. Na pierwszym ujęciu oraz za dalią ostatnie tegoroczne motyle, niestety aż do wiosny trzeba poczekać na kolejne żywe klejnociki… Dalej trzmielina pospolita i jej śliczne owoce: w końcu zidentyfikowałam co rośnie za kompostownikiem. Co prawda na zdjęciach jest inna trzmielina, ale widać, dlaczego warto hodować tę roślinę. Wiosną czeka ją przeprowadzka, w obecnym miejscu jest za ciemno, nigdy nie doczekam się tych ślicznych owoców. A na ostatnich zdjęciach prawdopodobnie mazurek, wyglądał jak wróbel, ale nigdy nie słyszałam by wróbel wydawał takie dźwięki:D

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook