Przez płot cz.3

Konie i krowy w pochmurny dzień

Niedługo po skończeniu ostatniego sezonu ogrodniczego pokazywałam kolejną część widoków „przez płot”. Szukając poprzedniego posta z serii zastanawiałam się, gdzie podział się inny, który powinien być pomiędzy nimi. Okazało się, że niedoszły numer 2 jest nadal w archiwum. A więc ze zmienioną numeracją czas go pokazać. Dzisiejsze zdjęcia zrobiłam niedługo po tych z części pierwszej, jednak zdecydowanie bardziej pochmurnego dnia. Konie i krowy były dużo bliżej, jednak nie aż tak blisko, jak w poprzedniej części. Chcąc wydobyć więcej szczegółów nałożyłam na zdjęcia filtr HDR który sprawdza się świetnie przy fotografiach zrobionych podczas pochmurnej pogody. Na pewno nie są to ostatnie zdjęcia z tej serii, mam jeszcze nadzieję na zrobienie takich w pełnym słońcu, co jak dotąd się nie udało.

Read More

Czas grzybów cz.4

Muchomory najpiękniejsze

Grzybów ciąg dalszy, tym razem te zdecydowanie najpiękniejsze. Muchomory czerwone, inaczej pospolite pokazywałam w zeszłym roku wielokrotnie, nie mogłam się jednak na nie napatrzeć i oprzeć pokusie, by sfotografować je przy każdej wizycie. Pierwsze zdjęcie z listkiem uważam za najbardziej udane w tym poście – sama natura położyła klonowy listek w takim, a nie innym miejscu, ja tylko skorzystałam z okazji. Za zdjęciami muchomorów inny grzybek rosnący w ich pobliżu, dopiero gramolący się z ziemi. Nie znam jego imienia, jednak blaszki pod kapeluszem wydały mi się na tyle ciekawe, że warto było pełzać po ziemi w celu zrobienia zdjęcia. Na samym końcu również niezidentyfikowane grzybki rosnące na truskawkowej; ostatniej jesieni też się pojawiły. Są naprawdę spore, jeżeli dać im trochę czasu osiągają wielkość talerza deserowego. Rosną przy jednej z jabłoni oraz za domkiem, co jest dla nich dobre ponieważ na razie nie mam zamiaru ruszać tego kawałka ziemi.

Read More

Czas grzybów cz.3

Grzyby małe i duże

Ostatnio pisałam o rozświetlaniu zimowych miesięcy kolorami jesieni. Dzisiaj trochę na przekór barwy bardziej stonowane, ale widoki zdecydowanie ciekawsze niż szarzyzna za oknem. Jesień 2016 roku była zdecydowanie czasem grzybów. Rosły dosłownie wszędzie, w cieniu i na słońcu, pod drzewami i na ścieżce, na działkach i wszędzie dookoła ogrodu. Najprzeróżniejsze gatunki, często w bardzo dużych grupach. O ile niektóre rośliny zielne potrafię rozpoznać, to na grzybach nie znam cię wcale, więc nawet nie próbuję identyfikować, co mam na zdjęciach. Po prostu cieszę się ich urodą, czasami dość niespotykaną jak w przypadku niebieskawego grzybka z drugiego ujęcia. Ostatniej jesieni grzybów również było sporo, jednak ponura, wilgotna pogoda zniechęciła mnie do fotografowania. Dlatego pozostaje mi pokazać resztę zdjęć z pierwszej jesieni na działce i mieć nadzieję, że kolejna również będzie należeć do grzybów.

Read More

Kolorowe drzewa cz.2

Czereśnia w jesiennym wydaniu

Jesieni ciąg dalszy. Tym razem trochę widoków z Truskawkowej – niezaprzeczalną królową jesieni na działce jest czereśnia. W 2016 roku była cała złota, natomiast ostatniej jesieni, po wyjątkowo wilgotnym lecie przeważały raczej różne odcienie pomarańczowego. Dzisiejsze zdjęcia są właśnie z tego pierwszego roku, kiedy przeważało złoto. Niestety, podczas fotografowania nie dopisało słońce, przez co kolory są raczej matowe. Jedynie na kilku ujęciach udało się złapać delikatne promyczki. Mimo to, taka ilość żywych barw o tej porze jest naprawdę cenna. Zazwyczaj na forach ogrodniczych i blogach zimą wspomina się raczej wiosnę i lato, aby trochę osłodzić sobie brak roślin, jednak jesień w jej najpiękniejszym wydaniu również potrafi być dobrym lekarstwem na zimową chandrę.

Read More

Widoki jesieni

Barwy ciepłe i intensywne

Jesiennych widoków ciąg dalszy. Na początek jeszcze trochę nawłoci, tym razem z bliska. Za każdym razem kiedy widzę tę roślinę, kwitnącą lub z nasionami, nie mogę się oprzeć pokusie sfotografowania jej. Za zdjęciami nawłoci widok ze ścieżki za truskawkową działką, tuż przy tylnym płocie. Skorzystałam z krótkiej chwili kiedy wyszło słońce, jak widać na zdjęciach przez większość czasu niebo było szczelnie przykryte chmurami. Jedynie na takie krótkie momenty ukazywały się piękne jesienne kolory. Dalej kilka muchomorów z pierwszej jesieni. Rok później muchomory również się pojawiły, nie dopisała jednak pogoda, niebo było zachmurzone niemal przez cały czas i znajdujące się w głębokim cieniu grzyby nie były zbyt fotogeniczne. Na razie muszą więc wystarczyć te starsze ujęcia oraz nadzieja, że w kolejnym roku pogoda dopisze bardziej. Na ostatnim zdjęciu różowe marcinki spotkane po drodze, zdecydowanie rzadsze niż ich fioletowi kuzyni i co ciekawe, dużo mniej atrakcyjne dla owadów.

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook