Czas grzybów cz.4

Muchomory najpiękniejsze

Grzybów ciąg dalszy, tym razem te zdecydowanie najpiękniejsze. Muchomory czerwone, inaczej pospolite pokazywałam w zeszłym roku wielokrotnie, nie mogłam się jednak na nie napatrzeć i oprzeć pokusie, by sfotografować je przy każdej wizycie. Pierwsze zdjęcie z listkiem uważam za najbardziej udane w tym poście – sama natura położyła klonowy listek w takim, a nie innym miejscu, ja tylko skorzystałam z okazji. Za zdjęciami muchomorów inny grzybek rosnący w ich pobliżu, dopiero gramolący się z ziemi. Nie znam jego imienia, jednak blaszki pod kapeluszem wydały mi się na tyle ciekawe, że warto było pełzać po ziemi w celu zrobienia zdjęcia. Na samym końcu również niezidentyfikowane grzybki rosnące na truskawkowej; ostatniej jesieni też się pojawiły. Są naprawdę spore, jeżeli dać im trochę czasu osiągają wielkość talerza deserowego. Rosną przy jednej z jabłoni oraz za domkiem, co jest dla nich dobre ponieważ na razie nie mam zamiaru ruszać tego kawałka ziemi.

Read More

Czas grzybów cz.3

Grzyby małe i duże

Ostatnio pisałam o rozświetlaniu zimowych miesięcy kolorami jesieni. Dzisiaj trochę na przekór barwy bardziej stonowane, ale widoki zdecydowanie ciekawsze niż szarzyzna za oknem. Jesień 2016 roku była zdecydowanie czasem grzybów. Rosły dosłownie wszędzie, w cieniu i na słońcu, pod drzewami i na ścieżce, na działkach i wszędzie dookoła ogrodu. Najprzeróżniejsze gatunki, często w bardzo dużych grupach. O ile niektóre rośliny zielne potrafię rozpoznać, to na grzybach nie znam cię wcale, więc nawet nie próbuję identyfikować, co mam na zdjęciach. Po prostu cieszę się ich urodą, czasami dość niespotykaną jak w przypadku niebieskawego grzybka z drugiego ujęcia. Ostatniej jesieni grzybów również było sporo, jednak ponura, wilgotna pogoda zniechęciła mnie do fotografowania. Dlatego pozostaje mi pokazać resztę zdjęć z pierwszej jesieni na działce i mieć nadzieję, że kolejna również będzie należeć do grzybów.

Read More

Widoki jesieni

Barwy ciepłe i intensywne

Jesiennych widoków ciąg dalszy. Na początek jeszcze trochę nawłoci, tym razem z bliska. Za każdym razem kiedy widzę tę roślinę, kwitnącą lub z nasionami, nie mogę się oprzeć pokusie sfotografowania jej. Za zdjęciami nawłoci widok ze ścieżki za truskawkową działką, tuż przy tylnym płocie. Skorzystałam z krótkiej chwili kiedy wyszło słońce, jak widać na zdjęciach przez większość czasu niebo było szczelnie przykryte chmurami. Jedynie na takie krótkie momenty ukazywały się piękne jesienne kolory. Dalej kilka muchomorów z pierwszej jesieni. Rok później muchomory również się pojawiły, nie dopisała jednak pogoda, niebo było zachmurzone niemal przez cały czas i znajdujące się w głębokim cieniu grzyby nie były zbyt fotogeniczne. Na razie muszą więc wystarczyć te starsze ujęcia oraz nadzieja, że w kolejnym roku pogoda dopisze bardziej. Na ostatnim zdjęciu różowe marcinki spotkane po drodze, zdecydowanie rzadsze niż ich fioletowi kuzyni i co ciekawe, dużo mniej atrakcyjne dla owadów.

Read More

Wrześniowy przegląd cz.2

Przeglądu ciąg dalszy, dzisiaj detale zauważone podczas tej samej wizyty. Na początek sadziec w pełni kwitnienia, dość mocno opóźniony w stosunku do swoich pobratymców z innych ogrodów. Motyle uwielbiają jego kwiaty, mimo to nie udało mi się żadnego na nich sfotografować… Dalej aksamitki-samosiejki, wyrosły w miejscu gdzie jesienią zeszłego roku położyłam wyrwane rośliny. To dowód na ich niesamowitą odporność, nie dały się chwastom, wzeszły i zakwitły. Za zdjęciami dzielnych aksamitek ligustr – długo byłam przekonana że to tylko odrost od rośliny sąsiada, po bliższych oględzinach okazało się, że nie, rośnie w całości na Truskawkowej. Na koniec grzybowe znalezisko ze ścieżki, na pewno pierwsze z wielu oraz (całkiem spory) gość pilnujący wejścia do domku.

Read More

Czas grzybów cz.2

Tego samego dnia gdy znalazłam maślaki na działce, spotkała mnie chyba jeszcze większa niespodzianka. Tuż przed bramą ogródków działkowych znajduje się przystanek autobusowy, zwykła ławeczka pod drzewami. Rosną tam brzozy, pojedynczy świerk i kilka sumaków, prawdopodobnie uciekinierów z działek. Po każdej wizycie, czekając na autobus mam zwyczaj rozglądać się dookoła, ot, dla zabicia nudy. Tym razem dostrzegłam coś czerwonego pod ławką, pewnie jakieś śmieci, pomyślałam. Jakież było moje zdumienie, gdy zobaczyłam te śliczne grzyby. Muchomor czerwony lub zwyczajny, niby jest pospolitym gatunkiem w Polsce, ale nie miałam nigdy okazji go zobaczyć. A tu proszę, i to w takiej ilości! Na dodatek tego dnia dopisała ładna pogoda, świeciło słońce, i choć część grzybów była w cieniu, udało mi się zrobić całkiem dobre zdjęcia:

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook