Rumiankowo cz.1

Kwitnący rumianek i odlot

Chwastowiskowych wspomnień ciąg dalszy – kępa rumianku, tym razem jedna, rosnąca na żwirowym parkingu przed ogrodem. Sporo zdjęć nie wyszło, były nieostre lub prześwietlone, jednak chyba dzięki temu te udane mają malarski, nostalgiczny klimat. Może się wydawać że przedstawiają łąkę pełną kwiatów w popołudniowym słońcu, a tak naprawdę tuż obok stało auto jednego z działkowców. Bardzo uważałam by nie złapać go w kadr, podobnie jak żwiru i innych roślin. W takich sytuacjach teleobiektyw sprawdza się idealnie, likwiduje „zatłoczenie” w tle, pokazuje mały wycinek ogólnego obrazu oraz pięknie maluje kolorami i światłem.

Read More

Koniczynka

Koniczyna biała – dzika, misterna piękność

Wspomnienia czas zacząć – a nazbierało się ich całkiem sporo, głównie przez to, że długo nie mogłam się zdecydować co ile dni publikować post i przez liczne przerwy, trwające nieraz 2-3 tygodnie. Tych zaległości już nie nadrobię, ale podczas zimowych miesięcy mogę pokazać chociaż część zdjęć, na chwilę przywołując kolory wiosny i lata. Zaczynamy od białej koniczyny, dwóch pięknych, dorodnych kępek, z których jedna rosła na Truskawkowej, druga przed bramą ogrodu. Długo nie niepokojone, mogły pokazać całą swoją urodę – zwłaszcza ta przed bramą miała tak regularny kształt, jakby była posadzona celowo i równiutko przycięta. Co dziwne, w chwili robienia zdjęć nie było na nich owadów, jedynie na jednym złapałam pojedynczą pszczołę. Może akurat trafiłam na przerwę w pracy?

Read More

Czas traw cz.1

Królestwo traw

Zanim obrobię bieżące zdjęcia na chwilę powrócimy do sierpnia tego roku – chociaż te widoki nadal są aktualne, na pustych działkach ciągle królują wysokie trawy. Jedyne co się zmieniło to ich towarzystwo, zniknęły widoczne gdzieniegdzie plamki zieleni, zastąpione żółcią i ciemnym brązem. I o ile nikt nie zabierze się za koszenie, trawy będą trwać nadal, aż zniszczą je listopadowe deszcze lub grudniowe śniegi. 

Read More

Suszki

Czas nasion

Czas suszków następuje kilkakrotnie – wczesną wiosną, kiedy spod śniegu wyłaniają się zeszłoroczne pozostałości, a brak jeszcze świeżej zieleni (chociaż są to suszki mokre), latem, najpierw w porze największych upałów, później pod koniec sierpnia i we wrześniu, zanim drzewa zaczną zmieniać kolor oraz tuż przed zimą, nim spadnie śnieg. Za każdym razem wyglądają inaczej, jednak najpiękniej prezentują się podczas babiego lata, w oprawie słońca i kwitnących nawłoci. Dzisiejsze zdjęcia pochodzą właśnie z tego okresu – dwa ostatnie zrobiłam we wrześniu, pozostałe pod koniec sierpnia. Oprócz przeróżnych nasion i nasienników uwieczniłam też Truskawkową z zewnątrz – dwa najwyższe drzewa na zdjęciu to orzech i czereśnia, widać nawet zarys domku wśród liści.

Read More

Koło dzikiej róży

Dzika róża rosnąca koło studni po całkowitym ścięciu niezbyt ozdobnych badyli odrosła – i nie wygląda lepiej niż przedtem. Nadal tworzy wielki, kolczasty kłąb i ostatecznie pewnie się jej pozbędę, na razie jednak obserwuję z bliska: tego dnia kilka małych pajączków, wcześniej odpoczywającego motyla i koniki polne oraz samą różę. Liście zaatakowane czarną plamistością przebarwiają się zaskakująco pięknie, na razie tylko kilka, małe plamki koloru w masie zieleni. Z ochrony róży skorzystało parę wysokich trawek, ich kłosy z bliska zadziwiają misternym wykonaniem i delikatnością.

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook