Powrót jesieni cz.2

Kolory, kolory…

Postów z archiwum ciąg dalszy. Dzisiaj przenosimy się do jesieni 2017 roku. Pierwszą część tej serii pokazywałam już niejako przypadkowo, po powrocie z ostatniej przerwy, natomiast kolejną pokażę niedługo. Dzisiejsze zdjęcia są trochę późniejsze niż poprzednie, z przełomu września i października.

Jesień trwała w najlepsze – ciepła, pogodna, nadal kwitnąca, w swym najpiękniejszym wydaniu. Drzewa owocowe coraz szybciej zmieniay kolory, czereśnia i wiśnia były bardziej pomarańczowe niż rok wcześniej. Nie tylko zresztą one, hosty też już zaczęły przemianę. Mimo to nadal kwitło mnóstwo kwiatów, np. spotkane po drodze aksamitki. Z ich dobrodziejstwa korzystały liczne owady, spiesząc się przed nadejściem chłodów.

Read More

Żywe złoto cz.2

Trochę wiosennego słońca

Dzisiaj post który zalegał w archiwum już bardzo długo, chyba ostatni z kwiatami spotkany mi po drodze. Podobnie było z poprzednim postem w którym pokazywałam smagliczkę skalną, zawsze spychanym przez coś pilniejszego… Kto wie, może po opublikowaniu wszystkich już zrobionych postów uda mi się nawet pokazać kilka co bardziej zaległych widoków?

O samej bohaterce dzisiejszych zdjęć już pisałam, dodam tylko, że to ta sama, rosnąca tuż przy ścieżce „poducha”, tyle że rok później. Nic a nic się nie zmieniła, od pięknych złotych kwiatuszków zaczynając, a na małych czarnych robaczkach kończąc:)

Read More

Powrót lata cz.3

Letnich widoków 2017 część ostatnia, tym razem wszystkie zdjęcia zrobiłam poza Truskawkową. W porównaniu z częścią pierwszą widać sporą różnicę w oświetleniu roślin. Tamte ujęcia robiłam przeważnie w środku dnia, natomiast dzisiejsze późnym popołudniem, tuż przed lub podczas powrotu z działki. Ostatecznego przekonania do popołudniowych sesji nabrałam dopiero jesienią, jednak już wtedy preferowałam zdjęcia zrobione gdy słońce stało nieco niżej. Jeszcze nie starałam się fotografować o odpowiednich porach, to przyszło nieco później. Niedługo po zrobieniu tych zdjęć całkowicie przerzuciłam się na tryb manualny, co niestety widać – niektóre są nieostre, miałam spore problemy z autofokusem. Jednak prawda jest taka, że uczymy się na błędach, więc w fotografii w minionym roku odebrałam dwie bardzo ważne lekcje: na temat światła i obsługi aparatu.

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook