Nareszcie wznawiam również publikowanie na Truskawkowej Działce, rozpoczynając tym samym nowy sezon ogrodniczy – o ponad miesiąc za późno… Ale lepiej późno niż wcale, nadal mam nadzieję że w tym roku uda się dokonać więcej niż w poprzednim.

Najpierw kilka spraw blogowych: wrzucanie zdjęć na zewnętrzny serwis w końcu się na mnie zemściło, fmix zamyka swe podwoje 7 maja. Oznacza to że wszystkie zdjęcia z wyjątkiem pierwszych, załadowanych jako obrazek wyróżniający znikną… Po raz kolejny będę musiała poprawiać stare błędy, zamiast robić coś nowego na blogu – aktualizacje pojawiać się będą (oby), jednak chwilowo muszę zrezygnować z pisania artykułów ogrodniczych. Takie porządne opracowanie tematu zajmuje sporo czasu, być może coś tam skrobnę w wolnej chwili, ale dużo wolniej.

Wracając do dzisiejszych zdjęć – rozsada w produkcji, czyli kiełkujące suchołuski. Teraz maluchy są już większe, dosłownie rosną w oczach, ale te pierwsze zielone kropeczki były takie rozczulające:) Do produkcji rozsady używam ziemi kokosowej i rolek po papierze toaletowym, jeżeli jedno i drugie się sprawdzi napiszę artykuł o wrażeniach.