Letnie kwiaty

Były kolorowe owady, teraz czas na kwiaty. Tak się akurat złożyło, że pierwszego lata większość kwitnących roślin na Truskawkowej miała intensywne, ogniste bary. Przeróżne nagietki, chociaż dzisiaj pokazuję tylko pomarańczowe, mieszanka aksamitek oraz nie pokazane tutaj nachyłki królowały wśród innych, mniej licznych gatunków. Równać się z nimi mogła jedynie wyka ptasia, pleniąca się w ogromnych ilościach na nie zagospodarowanej części działki. O ile chwast nie mógł równać się wielkością kwiatostanów, to nadrabiał ich ilością. Z obecności kwiatów bardzo cieszyły się owady, które nie robiły różnicy między dzikimi, a ogrodowymi, i jedne, i drugie brzęczały głośno, zwłaszcza w słoneczne dni.