Owoce i rogownica

Kiedy piszę te słowa krajobraz za oknem po raz pierwszy tej zimy ukrywa szalejąca śnieżyca. Z okien nowego pokoju widzę tylko dachy domów, zwłaszcza siedząc przy biurku – jedno piętro więcej robi ogromną różnicę. Jak gdyby dla kontrastu, tuż przed sobą mam kwitnącą hoję i dwa storczyki. W ten sam sposób po raz kolejny przywołuję na blogu wiosnę. Początek sezonu ogrodniczego zbliża się wielkimi krokami, przynajmniej w teorii, nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy faktycznie nastanie wiosna. Dla mnie datą graniczną jest 15 marca gdy po raz pierwszy w nowym roku mogę pojechać na działkę, ale jaka będzie pogoda? Czy śnieg i lód, chociaż to raczej niemożliwe, czy też może przywitają mnie pierwsze oznaki wiosny? Najbardziej prawdopodobne wydaje się wszechobecna szarość, tak jak rok temu, z kilkoma drobnymi plamkami zieleni na osłodę.