Muchomory najpiękniejsze

Grzybów ciąg dalszy, tym razem te zdecydowanie najpiękniejsze. Muchomory czerwone, inaczej pospolite pokazywałam w zeszłym roku wielokrotnie, nie mogłam się jednak na nie napatrzeć i oprzeć pokusie, by sfotografować je przy każdej wizycie. Pierwsze zdjęcie z listkiem uważam za najbardziej udane w tym poście – sama natura położyła klonowy listek w takim, a nie innym miejscu, ja tylko skorzystałam z okazji. Za zdjęciami muchomorów inny grzybek rosnący w ich pobliżu, dopiero gramolący się z ziemi. Nie znam jego imienia, jednak blaszki pod kapeluszem wydały mi się na tyle ciekawe, że warto było pełzać po ziemi w celu zrobienia zdjęcia. Na samym końcu również niezidentyfikowane grzybki rosnące na truskawkowej; ostatniej jesieni też się pojawiły. Są naprawdę spore, jeżeli dać im trochę czasu osiągają wielkość talerza deserowego. Rosną przy jednej z jabłoni oraz za domkiem, co jest dla nich dobre ponieważ na razie nie mam zamiaru ruszać tego kawałka ziemi.