Słońce na ziemię spadło cz.1

Żarnowiec miotlasty

Wszystko zaczęło się od żółtej kreski na horyzoncie. Za płotem, z tyłu Truskawkowej znajduje się szeroki pas łąki, a za nim sosnowy las. Wiosną na tle ciemnej zieleni pojawił się wyraźny żółty pasek. Kolor najpierw kojarzył mi się z forsycjami, ale pora była niewłaściwa. Pewnego dnia poszłam więc zbadać tę tajemniczą sprawę. Jakież było moje zdumienie na widok ciągnącego się przez niemal 100 m pasa mniejszych i większych krzewów, całych obsypanych złotym kwieciem. Później zidentyfikowałam je jako żarnowiec miotlasty – roślina dość pospolita, z którą jednak wcześniej nie miałam do czynienia. Niestety tego dnia nie wzięłam ze sobą aparatu, a zdjęcia zrobione komórką wyszły naprawdę kiepsko, dlatego nie pokazałam ich na blogu. W tym roku postanowiłam nadrobić to zaniedbanie, gdy tylko żółty kolor znów pojawił się na horyzoncie, pewnego słonecznego popołudnia wyruszyłam na sesję. Pod cudownie błękitnym niebem intensywne żółte krzewy brzęczały głosami tysięcy owadów. Zarówno z bliska, jak i z daleka stanowiły niesamowity widok. Kwiaty trochę przypominały mi groszek pachnący, zarówno kształtem, jak sposobem przesączania się światła przez płatki. Gdyby nie panujący tego dnia upał, mogłabym siedzieć tam godzinami. Tym bardziej, że żarnowce nie były jedynymi ciekawymi roślinami – inne kwitnące piękności pokażę w następnym poście.  Na pewno wybiorę się w to miejsce również kolejnej wiosny, bardziej z rana lub późnym popołudniem, aby uwiecznić kwiaty w lepszym świetle.

żarnowcekwiaty żarnowca kwitnące żarnowce żółte kwiaty kwitnący krzewkwiaty wiosennekwitnące roślinykrzewy Polskiwiosenny krajobraz

  • W Moim Lesie przybyło żarnowca w ostatnich latach. Dwa lata temu trafiłam na wielkie kwitnienie – co to był z widok! Wiele krzewów, a każdy z tysiącami żółtych kwiatów. Na swoich zdjęciach pięknie uchwyciłaś ten słoneczny letni dzień i kwiaty 🙂

Instagram SpisBlog
Facebook