Dzikie dzwony

Dzwonek polny

Tak jak pisałam w poprzednim poście, na wiosennej łące żarnowce nie były jedynym ciekawym elementem krajobrazu. Bardzo dużo roślin kwitło, jednak uwagę szczególnie przyciągały małe fioletowe punkciki. Przy bliższych oględzinach okazało się, że to jakiś gatunek dzwonków, dziki krewny popularnych roślin w naszych ogrodach. Choć dużo mniejsze i delikatniejsze, wcale nie ustępowały urodą ogrodowym pobratymcom. Gleba na łące jest dość mocno kwaśna, o bardzo różnej żyzności – musi wyjątkowo im odpowiadać, bo małe, kolorowe łebki widać było wszędzie, aż po horyzont. Kwiaty dzwonków mają matowe płatki, dość cienkie, ale tylko częściowo przepuszczające światło słoneczne. Skierowane w górę, przypominają kieliszki z wywiniętym mocno brzegiem. Te delikatne maleństwa były tylko jednym z bardzo wielu gatunków w ogrodzie stworzonym przez Matkę Naturę na kawałku nieużytku.

kwiat kwiaty chwasty rośliny makro lato flowers

  • Ależ zazdroszczę Ci tej łąki z dzwonkami – śliczne i takie mnóstwo! U mnie takie nie rosną i chyba nie widziałam. Bardzo słoneczne zdjęcia, ach!

    • Wiesz, w innych miejscach ich też nie widziałam, tylko tam, podobnie jak żarnowce – chodzi o warunki jakich potrzebują. Ta łąka jest koszona dwa razy do roku, widać im to odpowiada. Muszę zrobić dokładniejszy przegląd gatunków w tym sezonie, bo oprócz dzwonków rośnie tam sporo innych roślin

Instagram SpisBlog
Facebook