Trochę brązów

Dzisiaj jeszcze trochę wczesnojesiennych widoków, zanim uporam się z obróbką najnowszych zdjęć. Były kolory, były suszki i trawy, pora więc na barwę chyba najbardziej kojarzącą się z jesienią – brązowy. Brązowe są zaschnięte kwiaty i nasiona, orzechy, grzyby, ziemia, nagie gałązki drzew oraz wszystkie opadłe liście po dłuższej chwili, zanim rozpadną się w pył. W tym roku specjalnie zostawiłam kwiaty jeżówek by pozyskać nasiona i w następnych latach doczekać się ładnej kępy zamiast pojedynczej rośliny. Tuż przed dojrzeniem przybrały ładny, rudawy odcień. Natomiast aksamitki wąskolistne wydały tyle nasion, że można z nich ugotować zupę:) Za to orzechów znowu mało, czy też raczej: dobrych orzechów. Winna jest antraktoza na którą cierpi drzewo, a powalczyć z nią na całego będzie można dopiero, gdy uprzątnięty zostanie kąt w którym rośnie. Leczenie polega na zapobieganiu, czyli dokładnym wygrabieniu liści jesienią i zebraniu zakażonych orzechów, a następnie ich spaleniu. W chwili obecnej niestety nie jest to możliwe… Na koniec grzyby gromadnie rosnące na działce, za kompostownikiem oraz koło domku. Te ostatnie osiągają czasem pokaźne rozmiary, szkoda tylko że nie mają atrakcyjniejszego koloru:/
2
3
4
5
6
7

Instagram SpisBlog
Facebook