Pani Jesień przyszła pomalować drzewa, krzewy i wszystkie mniejsze rośliny ciepłymi kolorami – i chociaż przez chwilę pokazała swoje najpiękniejsze oblicze, ze słońcem i błękitnym niebem. Tego dnia jeszcze nieśmiało, wśród krótkich prześwitów i gwałtownego wiatru, ale już w następnych pozwoliła nacieszyć się swą wspaniałością. W tym roku na Truskawkowej niezaprzeczalnie najpiękniejsze były czereśnia i wiśnia, przybierając się w bajkowe wręcz barwy i wzory. Mile zaskoczyły śliwy, piękniejsze niż rok temu, w intensywnej, żółto-zielonej tonacji, chociaż cieszyły oko bardzo krótko, szybko pozbywając się liści.