Zanim obrobię bieżące zdjęcia na chwilę powrócimy do sierpnia tego roku – chociaż te widoki nadal są aktualne, na pustych działkach ciągle królują wysokie trawy. Jedyne co się zmieniło to ich towarzystwo, zniknęły widoczne gdzieniegdzie plamki zieleni, zastąpione żółcią i ciemnym brązem. I o ile nikt nie zabierze się za koszenie, trawy będą trwać nadal, aż zniszczą je listopadowe deszcze lub grudniowe śniegi.