W ostatnich dniach koloru coraz więcej, ale kiedy robiłam te zdjęcia był on jedynie dodatkiem do ciemnej zieleni – a to pojedyncza gałąź, a to część drzewa lub nawet kilka listków. Z niecierpliwością czekam na pełną przemianę czereśni, jesienią najpiękniejszego drzewa na działce. Na razie pokazała tylko zapowiedź… Na dalszych zdjęciach całkiem przebarwiony krzaczek nn koło kompostownika (edit: trzmielina pospolita), głęboki cień jak widać mu nie przeszkadza. Natomiast inny krzaczek (tawuła?) którego część przeszła przez płot od sąsiada może pokazać się w pełnej krasie, jego „marmurkowe” listki mają niezwykły odcień, niemal różowy.