Połowa lata cz.2

To już 100 post na blogu! Na RFP go przegapiłam, tutaj też zauważyłam trochę z przypadku – bardziej „obchodziłam” urodziny bloga. Ale odnotować to można, owszem i mieć nadzieję na kolejną setkę. Wracając do zdjęć – zdecydowanie przyjemniej patrzy mi się teraz na monitor niż za okno… Wrzesień przywitał nas iście jesienną pogodą, na działce cofamy się więc do połowy lata. Nasturcja kwitła i nadal kwitnie, bratki natomiast powiedziały już chyba ostatnie słowo. Cukinia powoli zwalnia, przez zimne noce nie rośnie już w tak szalonym tempie. Mirabelka jak zawsze niezawodna, chociaż sporo owoców było robaczywych, tych dobrych wydała aż nadto – na zdjęciu jeszcze niedojrzałe. Na końcu największa hosta, a właściwie jej piękny, jasnofioletowy kwiat. Dwie z trzech moich host czeka przeprowadzka, niezbyt fortunnie wybrałam im stanowisko – problem polega na tym, że nowe miejsce muszę dopiero przygotować, więc na przenosiny poczekają do przyszłego roku.
2
3
5
6
7
8

Instagram SpisBlog
Facebook