Deszczowe lato cz.2

Wracamy do deszczowego lata – w tym roku oprócz ogórków (które również przetrwały dłużej niż rok temu), mam 4 krzaczki cukinii, produkujące się, że aż miło. Na zdjęciu poniżej plon już gotowy do zbioru oraz jeszcze rosnący, natomiast wyżej wszędobylska rudbekia postanowiła zadomowić się w cukinii:) Dalej największy z ogórków – w przyszłym roku koniecznie muszę poprowadzić je na podporach, do góry oraz wyłożyć warzywnik agrowłókniną, zaoszczędzi to pracy przy pieleniu.
2 3 4 5

Długi czas to była zagadka… Pojawiły się takie dziwne, puchate roślinki, innych chwastów to nie przypominało, ale niczego co siałam też. A więc – co to jest? Zostawiłam na próbę, a to rosło i rosło. Dziwadełko osiągnęło olbrzymie rozmiary, ale kiedy zaczął pojawiać się pęd kwiatowy wszystko stało się jasne. To dziewanna! Nie wiem, skąd przybyła, nie ma jej ani na łące za ogrodem, ani na innych działkach, za to jak się już pojawiła, to gromadnie. Za rok będę przynajmniej wiedzieć, kto on zacz i przesadzę w odpowiednie miejsce. A na ostatnim zdjęciu znalezisko – nie, to nie jest skorupka jajka kurzego, była zdecydowanie za mała. Ciekawe kto ją zostawił?
6 7 8

Instagram SpisBlog
Facebook