Deszczowe lato cz.1

Takiego lata jak tegoroczne nie pamiętam – w moich okolicach zawsze jest sucho, do tego kilka fal upałów powoduje że o tej porze wszystko jest zazwyczaj zbrązowiałe i zmęczone. Tymczasem w lipcu zieleń wyglądała jeszcze na majową, teraz może już nie, jednak imponujący busz pozostał. Upały są, owszem, ale przerywane przez obfite ulewy. Chwasty się cieszą, przynajmniej jednak nie muszę latać z konewką, więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:)
2

Trochę nagietków jednak wyrosło – wysiałam pomarańczowe pełne, więc skąd się wzięły żółte? Albo producent się pomylił, albo nasiona przetrwały od zeszłego roku pomimo przekopania tego kawałka. Na dwóch pierwszych zdjęciach zielony gość, siedział sobie na kwiatku i wcinał pyłek:)
3 4 5

Jeden z ostatnich maków w tym roku, szkoda, że kwitną tak krótko… Na dwóch ostatnich zdjęciach roślinka która po prostu pojawiła się pod jednym z drzew, wcześniej zbyt przyduszona przez chwasty by zakwitnąć. To chyba jakiś dzwonek?
6 7 8

  • Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Jakie piękne są zdjęcia kwiatów, które pokazujesz. Wspaniała roślinność. Pozdrawiam.

  • Dziękuję:)

Instagram SpisBlog
Facebook