Deszczowe lato rozświetla na działce więcej kolorów niż poprzednie, mimo że nadal jest ich bardzo mało w porównaniu do innych ogrodów. Malutkie miłki letnie zdecydowanie zostaną na dłużej, już zebrałam ich nasionka. Są niepozorne, ale w połączeniu z innymi średniej wielkości roślinami, te czerwone buźki zaprezentują cały swój urok. Za to rudbekie przeoczyć trudno – skorzystały na usunięciu wysokich chwastów i panoszą się coraz bardziej. Podobnie wszędobylska okazała się firletka, chociaż ona woli wilgotniejsze miejsca. Na ostatnim zdjęciu firletkowe poletko na nieobronionej jeszcze części działki, rosną tam do spółki z truskawkami, bluszczykiem kurdybankiem i konwaliami.