Maki lubiłam zawsze, obojętnie czy kolorowe w ogródkach, czy małe, czerwone dzikuski na polach i łąkach – obok chabrów są dla mnie kwintesencją lata. Mając wyhodowane własnoręcznie maki ogrodowe w tym roku, zakochałam się w nich jeszcze bardziej. Fakt, nie są trwałe, szybko przekwitają, ale dla takich widoków warto je wysiać. Do tego raz wprowadzone na rabaty będą się pojawiać co roku i są odporne na suszę, jedyny problem może stanowić mszyca.