Już prawie lato cz.3

Kolejne kwitnienia z przełomu wiosny i lata – jeszcze ostatnie irysy, ale ich czas już się kończył, ustępowały miejsca kolejnym gatunkom. Na poznanie reszty kolorów moich roślin będę musiała poczekać do przyszłego roku, a być może nawet dłużej w przypadku tych najmniejszych. Mam tylko nadzieję na inne niż żółte…
2
Rabatka przed domkiem powoli się rozkręcała, aksamitki rosły (i nadal rosną) w zielone oraz w kwiaty, lobelie pokazały na co je stać tworząc piękne, zwarte kępki. Na dalszych zdjęciach największa hosta, jedna z cukinii które teraz pięknie plonują oraz ciąg dalszy kwitnienia rozchodnika. Na koniec trochę różu – goździki od sąsiadki były śliczne, ale mają za ciemną miejscówkę, w dłuższej perspektywie czeka je przeprowadzka. W końcu dowiedziałam się też, w jakim kolorze mam łubiny – same różowe:) Ciekawe czy potomstwo będzie identyczne z mamusią, czy też nie, bo w okolicy są też fioletowe egzemplarze – dookoła dorosłych mam całą armię siewek, rośliny skorzystały na wypieleniu.
3 4 5 6 7 8 9
10

Instagram SpisBlog
Facebook