Zanim skończę obrabianie tych najbardziej aktualnych zdjęć, jeszcze trochę późnowiosennych widoków. Wracając późnym popołudniem z działki często mam okazję oglądać prawdziwy spektakl słońca i kolorów, kwiaty oświetlone z boku wyglądają jak klejnoty, a nie żywe organizmy. Do dzisiejszego posta wybrałam wiosenne fiolety, chociaż najróżniejszych barw nie brakowało. Wyjątkiem jest ostatnie zdjęcie, zrobione na łące za działkami, w pełnym, południowym słońcu. A więc – zapraszam na spacer:)