Zdjęcia trochę opóźnione, bo chwilę zajęła mi obróbka, ale mimo wszystko tegoroczne, wiosenne, majowe. Plany ogrodnicze tej wiosny niestety w większej części pokrzyżowała pogoda oraz zdrowie, dopiero niedawno zaczęłam nadrabiać. Sporo nasion roślin jednorocznych nie wysiałam, ale patrząc na to, jak wschodzą te, które trafiły do ziemi może to i lepiej, zimny, deszczowy kwiecień nie zrobił dobrze siewkom. Co nieco wysieję jeszcze w najbliższych dniach, a resztę nasion przetrzymam do przyszłego roku – nie ma gwarancji, że wykiełkują, ale wolę zaryzykować.