Wiosnówka pospolita

To białe maleństwo dosłownie 2 dni wcześniej miałam okazję oglądać na blogu AnikaIC „Chwile zaChwycoone” a zaraz potem spotkałam je na żywo i to w ogromnych ilościach. Pierwsze kwiatuszki zauważyłam jeszcze przed bramą ogrodu (ostatnie 2 zdjęcia), ale nie było ich dużo i nie za bardzo wyróżniały się z tła. Potem jednak widziałam więcej i więcej… Rosły na ścieżce, cały czas z jednej strony, niemal bez przerwy przez 600m. Kiedy zdecydowałam się skręcić w drugą alejkę napotkałam dywan wiosnówki o wymiarach 3x3m, szczelnie zarośnięty wyłącznie przez tę roślinkę. W zeszłym roku nie wiedziałam o jej istnieniu, bo w ogrodzie byłam dopiero pod koniec kwietnia, kiedy po maleńkich kwiatuszkach nie było śladu. Tym większa niespodzianka teraz:)
2 3 4 5

  • Ja jej w swoich okolicach nie spotkałam, ciekawa roślinka.

  • Co za uroczy gatunek, jeszcze nigdy go nie widziałam.

  • Naprawdę piękne kwiatki! Śliczne, trochę jak małe stokrotki!

  • Też widziałam je po raz pierwszy

  • To prawda, fajne z nich maleństwa:D

  • :)))

  • 600 m wiosnówki – to musiał być niesamowity widok! Prawda, że urocza? A niedługo (a może już?) nie będzie po niej śladu.

  • Prawdopodobnie już jej nie ma, do przyszłego roku. Ten długi pasek był dość słabo widoczny, trzeba się było schylić i przyjrzeć – dużo większe wrażenie robił "dywan" w drugiej alejce, już z daleka wyróżniał się kolorem:)

Instagram SpisBlog
Facebook