Jeszcze trochę wiosny cz.2

Już coś zaczyna się dziać, już pojawiają się pierwsze plamy koloru… Ale niestety, nie w mojej okolicy. Tam, gdzie do końca zimy leżał śnieg, ziemia po wchłonięciu wody już się budzi, widać pierwsze zielone kiełki, a nawet kwiaty. Tutaj cały śnieg zniknął na początku lutego, wielkie kałuże wody następnego dnia ściął mróz i wszystko zamarzło na kość. Kila dni temu zniknęło wszechobecne błoto, ale wszystko jest zimne, skostniałe. Inaczej niż w poprzednich latach, wiosna przyjdzie nieco później niż w innych rejonach kraju.
2
Wspominam maj zeszłego roku… Tej wiosny muszę trochę bardziej pokombinować przy fotografowaniu kwitnących drzew, może uzyskam coś ciekawego – zarówno jeśli chodzi o drzewa na działce, jak i te rosnące dookoła bloku, mirabelki i rajskie jabłonie. Jak co roku, trzeba będzie odwiedzić ogromne magnolie, pola rzepaku i poszukać kwitnącego bzu… I wiele, wiele innych, natomiast latem mam nadzieję już na własne kwiaty:)
3 4 5 6

Instagram SpisBlog
Facebook