Nareszcie! Pierwszy wyjazd na działkę, o dzień opóźniony, bo pogoda nie dopisała. Za bramą ogrodu przywitał mnie znajomy widok bardzo długiej alejki, nadal w brązach i przytłumionych zieleniach. Wiosna przychodzi bardzo nieśmiało, jednak po dotarciu na działkę wyróżniała się maleńka plamka koloru – pojedynczy krokus.