Mieszkańcy działek cz.2

Pora na kolejną podróż w czasie – cofamy się do jesiennych dni i drogi na działkę, kiedy najłatwiej było spotkać kocią rodzinę. Podczas powrotu albo się ukrywały (za dużo ludzi), albo pokazywały tylko z daleka, odpoczywając na pustych działkach. Kotki zachowywały zawsze pewien dystans, rudo-biały z pierwszego zdjęcia był najodważniejszy, ale nie uciekały w popłochu – często odprowadzały kawałek działkowców, idąc dumnie przed grupą ludzi. Mam nadzieję że wiosną zobaczę całą rodzinę w komplecie, chociaż nowi członkowie nie będą już tak dobrą wiadomością…
2 3 4 5

  • Piękna okolica, pięknie uchwycone zwierzęta – nic dodać, nic ująć!

  • :)))

  • Ach, jak mi się podoba kot na drugim zdjęciu – to spojrzenie!
    Myślę, że dzięki obecności kotów na działkach jest mniej gryzoni, czyż nie? A może one muszą być karmione?

  • Kotki są dokarmiane przez właścicieli działki na której je fotografowałam, ale polują na pewno – kiedyś przyłapałam jednego na tym:) Co do ilości gryzoni… Może polują na myszy, nornice czy karczowniki tylko, jeśli wyjdą na powierzchnię.

Instagram SpisBlog
Facebook