Podobnie jak na drugim blogu, tak i tutaj staram się zdjęciami rozświetlić zimę. A tak po cichu – bez możliwości dotarcia na działkę po prostu nie mam zimowych zdjęć. Cofamy się więc w czasie do najpiękniejszego momentu minionej jesieni, w dodatku do jednego z niewielu słonecznych dni. Jest co wspominać, jesień 2016 była wyjątkowo kolorowa, szkoda tylko że zabrakło słońca by móc to w pełni docenić.