Niby-łączka

Dlaczego niby? Bo patrząc na zdjęcia wydawać by się mogło że zostały zrobione na łące, ewentualnie na trawniku – tymczasem jest to brzeg wysypanego żużlem parkingu:) Wokół ogrodu działkowego rośnie wielu „uciekinierów” oraz niemało chwastów, zwłaszcza w tym miejscu gdzie siewki drzew nie są w stanie przetrwać. Przymiotno białe rosło w jednej wielkiej kępie, obok krwawnika, koniczyny, mniszków, orlików, miechunki oraz wielu, wielu innych gatunków. Wyróżniało się ilością kwiatów, dodatkowo akurat padało na nie światło zachodzącego słońca.
3
Przymiotno białe jest gatunkiem inwazyjnym, przywędrowało do nas z Ameryki Północnej. Ta dwuletnia roślina to pospolity chwast, lubi suche, słoneczne stanowiska. Kwitnie od czerwca do października, często jest jedną z ostatnich roślin kwitnących w sezonie. Należy do rodziny astrowatych, jej liczne białe kwiatostany przypominają miniaturowe wersje astrów ogrodowych.
4
Rośliny fotografowałam kiedy słońce stało już bardzo nisko nad horyzontem, kilka minut później jego promienie już nie dochodziły do tego skrawka terenu. Przypadek sprawił, że przymiotno zostało podświetlone słonecznym „reflektorem”, wysokie drzewa wokół zazwyczaj nie dopuszczają już światła o tej porze.
5
Jesień w tym roku bardzo skąpiła słońca. Babie lato było ciepłe i bardzo suche, jednak wraz z nadejściem października pogoda zrobiła obrót o 360 stopni – niebo zaciągało się na całe tygodnie, dniami i nocami padał deszcz, z przerwami jedynie na mokre, gęste mgły… Patrząc na te zdjęcia wprost nie mogę uwierzyć że zrobiłam je w tym roku, przypominają okna do jakiejś alternatywnej rzeczywistości słońca i ciepła.
6 Żródło: Wikipedia

Instagram SpisBlog
Facebook