Z ostatniej wizyty na Truskawkowej Działce zapadły mi w pamięć trzy kolory – brąz ziemi i nagich drzew, spłowiała zieleń trawy oraz czysty, intensywny błękit nieba… Na kolejny tak ciepły dzień przyjdzie nam czekać aż do wiosny, dlatego prace „ziemne” uważam za zakończone. Podczas oczyszczania działki z wieloletniego kożucha chwastów ma się praktycznie bez przerwy kontakt z podłożem, które teraz już jest bardzo zimne. Dla kilku dodatkowych metrów nie warto ryzykować przeziębienia, ten rodzaj prac podejmę znów na wiosnę. Zostało porządkowanie, pobielenie pni drzew, a podczas zimy również ich cięcie i rozsypanie mączki bazaltowej.