Słońce i szarość

Z ostatniej wizyty na Truskawkowej Działce zapadły mi w pamięć trzy kolory – brąz ziemi i nagich drzew, spłowiała zieleń trawy oraz czysty, intensywny błękit nieba… Na kolejny tak ciepły dzień przyjdzie nam czekać aż do wiosny, dlatego prace „ziemne” uważam za zakończone. Podczas oczyszczania działki z wieloletniego kożucha chwastów ma się praktycznie bez przerwy kontakt z podłożem, które teraz już jest bardzo zimne. Dla kilku dodatkowych metrów nie warto ryzykować przeziębienia, ten rodzaj prac podejmę znów na wiosnę. Zostało porządkowanie, pobielenie pni drzew, a podczas zimy również ich cięcie i rozsypanie mączki bazaltowej.

Read More

Na brązowo

Pogoda w tym roku postanowiła płatać figle – cały październik przypominał zimny, deszczowy listopad, a miesiąc później dostajemy kilka pięknych, bardzo ciepłych dni. Postanowiłam skorzystać ze słonecznej aury i dwa dni temu wybrałam się na działkę. Spacer długi, bardzo długi, ale przy 14 stopniach na plusie całkiem przyjemny. Bardzo wielu działkowiczów postąpiło tak samo, nie tylko zresztą w naszym ogrodzie. Na tę wyprawę wzięłam ze sobą aparat, jednak teraz więcej jest do robienia, niż do fotografowania – wszystkie drzewa straciły już liście, nic nie kwitnie, owady w większości udały się na spoczynek lub szukają zacisznych kątów. Najciekawsze okazały się zaschnięte nasiona – nawłoć nadal wyglądała zjawiskowo, zwłaszcza w promieniach stojącego nisko słońca:

Read More

Mieszkańcy działek

Trochę nieroślinne zdjęcia dzisiaj, bo i pora taka że roślin mało, a wypadałoby przedstawić mieszkańców działek. Tę kocią rodzinkę zaczęłam widywać jesienią, kiedy ruch na działkach już zmalał i przyjeżdżali w większości stali bywalcy, a nie „weekendowi grillowicze”. Ktoś się tymi kociakami zajmuje, bo zawsze urzędują w okolicach tej samej działki i nie są bardzo strachliwe. Rudo-biały kotek z 2 ostatnich zdjęć jest najodważniejszy, podchodzi najbliżej i śmiało patrzy w oczy. Buro-białego kotka widziałam wczesną wiosną jako małe kociątko, polował na jakieś owady ukryte we floksach, jak tylko mnie zobaczył wziął nogi za pas – nadal jest najbardziej płochliwy, ale przygląda się ludziom razem z resztą. Cała grupka dość często eskortowała wchodzących na teren działek od furtki, aż do „swojej” działki, potem chyc, przez płot i na stanowisko obserwacyjne.

Read More

Ostatnie w tym roku

Zdjęcia już wspomnieniowe, bo po ostatnich przymrozkach nie uchowało się prawie nic kwitnącego. Przez najbliższe 4 miesiące kwiaty zobaczymy tylko na parapecie lub w kwiaciarni, chyba jedynie jakaś uparta stokrotka w osłoniętym miejscu może się pokazać nawet w styczniu… Pomarańczowe nagietki kwitły do końca, o dziwo pokazał się jeden jedyny żółty kwiat, tak przekornie dopiero w ostatnim pokoleniu. W przyszłym roku na pewno zobaczymy takie same nagietki, ale mam nadzieję również na żółte, choć nigdy nie wiadomo co wyrośnie z zebranych nasion.

Read More

Kolorowe drzewa

Większość drzew na działce niestety nie wyglądała zbyt ładnie kiedy przyszła jesień. Od dawna nie przycinane, nękane przez szkodniki, liście miały poobgryzane, częściowo brązowe, częściowo zielono-żółte. Dodatkowo brak słońca utrudniał robienie zdjęć, a przecież najpiękniej jesienne szaty wyglądają podświetlone jego promieniami… Jedynie czereśnia stanęła na wysokości zadania – zdrowsza niż jabłonie i śliwy, przybrała się w mozaikę złota i pomarańczu. Podczas kilku minut kiedy pojawiło się słońce dosłownie płonęła, jakby chcąc wynagrodzić brak kolorów w kolejnych miesiącach:

Read More
Instagram SpisBlog
Facebook