Wyglądając wczoraj przez okno miałam wrażenie, że nadejście października było dla drzew sygnałem: „już czas, zmieniamy kolory”. Coraz więcej roślin przybiera nowe barwy, z jednej strony jest piękne, a z drugiej smutne – te cudowne liście lada chwila opadną i znowu będzie szaro… I byle do wiosny. A na razie szaleję z aparatem gdzie się da, również na działce. Studnia też może być ciekawa:) Te czerwone plamki w tle to owoce dzikiej róży: